RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Patriarcha Konstantynopola potwierdza poparcie dla ukraińskiej autokefalii

Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej „nie boi się gróźb” Rosji (fot. PAP/Abaca/AA)
Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej „nie boi się gróźb” Rosji (fot. PAP/Abaca/AA)

Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej dał w niedzielę do zrozumienia, że nie zmieni stanowiska, jeśli chodzi o poparcie autokefalii Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego. Podkreślił, że Patriarchat Konstantynopolitański ani nie będzie niczym groził, ani odpowiadał na groźby.

Cerkiew grozi zerwaniem kontaktów z Konstantynopolem

Rosyjska Cerkiew Prawosławna zagroziła w sobotę, że zerwie kontakty z patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem, jeśli ten przyzna autokefalię...

zobacz więcej

Na spotkaniu z czeskimi teologami Bartomiej nawiązał do Kościołów Czech i Słowacji – najmłodszych Kościołów autokefalicznych pod parasolem Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola, podkreślając, że „teraz kolej na otrzymanie przez Ukrainę statusu autokefalii w stosownym czasie”, bez względu na „reakcje”. Portal Ekathimerini pisze, że Bartłomiej nawiązał w ten sposób do obiekcji zgłaszanych przez Rosyjski Kościół Prawosławny.

Bartłomiej zaznaczył też, że jest prawem Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola przyznawanie autokefalii i że przyznano ją „całej serii Kościołów, począwszy od Rosji w XVI wieku”.

Patriarcha zareagował też na krytykowanie przez Rosję jego stanowiska wobec ukraińskiej autokefalii mówiąc: „Nie boimy się gróźb”.

Ukraiński prezydent Petro Poroszenko powiedział w ubiegłym tygodniu, że Ukraina wychodzi na ostatnią prostą w procesie uzyskania autokefalii, czyli niezależności Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego.

– Ukraińcy przez setki lat modlili się o własną, miejscową Cerkiew Prawosławną. Ich spojrzenia skierowane były na Cerkiew matkę w Konstantynopolu. Bóg usłyszał nasze modlitwy. Można powiedzieć, że wychodzimy na ostatnią prostą w tej sprawie – powiedział.

Cerkiew na Ukrainie jest podzielona ze względów historycznych. Działają tu dwa duże Kościoły prawosławne: Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego oraz Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego. Ten ostatni powstał po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości w roku 1992, ale nie jest uznawany przez Kościoły prawosławne na świecie. Istnieje także mniejszy, wywodzący się ukraińskiej diaspory na Zachodzie, Ukraiński Prawosławny Kościół Autokefaliczny, który również nie jest kanoniczny.

Rosyjscy hakerzy śledzą prawosławnych duchownych w sieci

Rosyjscy hakerzy z grupy Fancy Bear od kilku lat śledzą najwyższej rangi duchownych prawosławnych – wynika z dochodzenia przeprowadzonego przez...

zobacz więcej

W kwietniu hierarchowie Patriarchatu Kijowskiego i Ukraińskiego Prawosławnego Kościoła Autokefalicznego wraz z prezydentem Poroszenką zwrócili się do Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola o wystawienie tomosu powołującego niezależny od Moskwy Kościół prawosławny. Apel ten poparł ukraiński parlament.

Tomos patriarszy o nadaniu autokefalii jest prawem zasadniczym dla każdego Kościoła prawosławnego i wydanie go ukraińscy politycy postrzegają jako kluczowy krok dla konsolidacji tożsamości narodowej Ukrainy.

Przeciwko tomosowi występuje Rosyjski Kościół Prawosławny, którego Synod zdecydował w ubiegłym tygodniu w Moskwie, że wycofuje się ze struktur zarządzanych przez Patriarchat Konstantynopolitański oraz zawiesza wszelkie kontakty z Konstantynopolem.

Synod zdecydował również, że w czasie modlitw w świątyniach Patriarchatu Moskiewskiego nie będzie wymieniany patriarcha Konstantynopola Bartłomiej. Duchowni Patriarchatu Moskiewskiego i Konstantynopolitańskiego nie będą też wspólnie odprawiać nabożeństw. Hierarchowie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej opowiedzieli się także za zwołaniem Soboru Panprawosławnego w sprawie możliwej autokefalii Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej