Podpalił opony pod wiaduktem, doszło do karambolu. 24-latek i 34-latek zatrzymani

Mężczyźni zostali zatrzymani na terenie Sosnowca (fot. slaska.policja.gov.pl)

Zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i nieumyślnego doprowadzenie do niej usłyszał 24-latek, który w minioną niedzielę podpalił opony pod wiaduktem przy trasie S1 w Jaworznie. Policjanci z jaworznickiego wydziału kryminalnego zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 24 i 34 lat w tej sprawie. 34-latek został przesłuchany jako świadek.

Śląskie: Karambol na trasie S1 w pobliżu Jaworzna, nie żyje 35-latek

35-letni mężczyzna zginął, a kilkanaście osób doznało obrażeń w wyniku karambolu na drodze S1 w Jaworznie (Śląskie).

zobacz więcej

Prawdopodobną przyczyną wypadku była ograniczona widoczność z powodu gęstego dymu. W karambolu uczestniczyło 21 aut. Zginął 36-latek jadący w jednym z nich. Kilkanaście osób – w tym dzieci – doznało obrażeń.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła jaworznicka prokuratura. Lokalna policja poinformowała o zatrzymaniu w związku z tą sprawą dwóch mieszkańców Sosnowca, w wieku 24 i 34 lat.

Według policji mężczyźni w niedzielę wieczorem spotkali się w rejonie wiaduktu i opalali miedziane kable. Kiedy wracali do domu, jeden z nich polał benzyną, a następnie podpalił opony leżące bezpośrednio przy trasie S1.

Obaj zatrzymani zostali przesłuchiwani w prokuraturze. Prokurator rejonowy w Jaworznie Jacek Nowicki powiedział, że zarzuty przedstawiono jednemu z mężczyzn – 24-latkowi. Drugiego przesłuchano w charakterze świadka.

– Wszystko wskazuje na to, że ten drugi był biernym obserwatorem zdarzenia, to był taki „wyskok” ze strony jednego z nich – nie było wspólnego działania, umawiania się, porozumienia między nimi – wyjaśnił prokurator.

Prokuratura przedstawiła 24-latkowi zarzut umyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i nieumyślnego sprowadzenia samej katastrofy. Mężczyzna przyznał, że polał benzyną opony i je podpalił. Grozi mu za to do ośmiu lat więzienia.

Prokuratura skieruje do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Ma on być rozpoznany jeszcze w czwartek.

źródło:
Zobacz więcej