Nie żyje niemiecki ekolog, który bronił lasu Hambach. Policja wstrzymała akcję

Od tygodnia trwa akcja policyjna usuwania ekologów (fot. PAP/EPA/FRIEDEMANN VOGEL)

Policja w Akwizgranie potwierdziła, że we wtorek po południu podczas likwidacji domków aktywistów okupujących las Hambach pod Kolonią doszło do tragicznego zdarzenia, w którym śmierć poniósł jeden z ekologów. W związku z wypadkiem wstrzymano wszelkie działania policji w okupowanym lesie.

Niemcy wycinają drzewa, ekolodzy milczą

zobacz więcej

Jak twierdzi agencja DPA, młody mężczyzna spadł z drzewa z wysokości około 15 metrów i w wyniku odniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu.

Ofiara to tzw. dziennikarz społeczny, który na swoim blogu opisywał akcję ekologów i działania policji przy ich usuwaniu.

Rzecznik prasowy policji w Akwizgranie Paul Kemen na konferencji prasowej zapewnił, że wypadek nie miał bezpośredniego związku z policyjną akcją usuwania z lasu ekologów i pobudowanych przez nich domków w lesie.

Ekolodzy oskarżają

Innego zdania jest część ekologów; oskarżają policję o brutalność podczas prowadzonej od tygodnia akcji usuwania ich z lasu.

Stary las Hambach w Nadrenii Północnej-Westfalii należy do koncernu energetycznego RWU. Koncern zamierza go wyciąć, by przygotować obszar pod teren odkrywkowej kopalni węgla brunatnego. Ekolodzy od kilku lat protestują. Od tygodnia policja usuwa ekologów z lasu.

źródło:
Zobacz więcej