Węgry pozwą europarlament do Trybunału Sprawiedliwości UE

Premier Viktor Orban uważa, że raport, na podstawie którego decyzję podjął PE to „stek kłamstw” (fot. PAP/EPA/PATRICK SEEGER)

Rząd w Budapeszcie pozwie Parlament Europejski do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z zgodą PE na uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Węgier – oświadczył Gergely Gulyas, szef kancelarii węgierskiego premiera Viktora Orbana.

PE zgodził się na uruchomienie art. 7 unijnego traktatu wobec Węgier

Parlament Europejski wyraził w środę zgodę na uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Węgier. Za tą decyzją opowiedziało się 448...

zobacz więcej

Po środowej rezolucji PE węgierskie władze zapowiadały poszukiwanie prawnych sposobów podważenia wyników głosowania. Rząd w Budapeszcie uznaje, że PE nie przyjął rezolucji niezbędną większością 2/3 głosów, gdyż przy jej obliczaniu nie uwzględnił głosów wstrzymujących się.

Stanowisko to powtórzył Gulyas, podkreślając, że – w jego ocenie – taki sposób liczenia głosów jest złamaniem Traktatu Lizbońskiego.

W parlamentarnym przemówieniu premier Węgier Orban określił raport europosłanki Zielonych Judith Sargentini, na podstawie którego decyzję podjął PE, jako „stek kłamstw”. Uznał go za „atak na Węgrów, którzy zdecydowali się nie przekształcać swojego państwa w kraj migrantów”.

Parlament Europejski wyraził w środę zgodę na uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Węgier. Za tą decyzją opowiedziało się 448 eurodeputowanych, przeciw było 197, a 48 wstrzymało się od głosu.

Tym samym europarlament wezwał państwa członkowskie do wszczęcia procedury określonej w art. 7 traktatu unijnego. Jej celem jest przeciwdziałanie zagrożeniom dla wartości leżących u podstaw Unii Europejskiej, do których należą: poszanowanie demokracji, praworządności i praw człowieka.

To precedensowa decyzja, bo PE po raz pierwszy w historii uruchomił art. 7 traktatu i wezwał kraje członkowskie w ramach Rady UE do działania w tej sprawie. Wniosek trafi teraz do Rady, która zgodnie z traktatem będzie musiała się nim zająć.

Aby wniosek w tej sprawie, przygotowany przez Sargentini, został przyjęty, a następnie przekazany Radzie UE, w środę potrzebne było poparcie bezwzględnej większości posłów, tj. 376 osób, przy dwóch trzecich oddanych głosów.

źródło:

Zobacz więcej