Atak rakietowy na lotnisko w Damaszku. Syria oskarża Izrael

Syryjskie władze oskarżyły w sobotę Izrael o dokonanie ataku rakietowego na międzynarodowe lotnisko w Damaszku (fot. PAP/EPA/SANA HANDOUT)

Syryjskie władze oskarżyły Izrael o dokonanie ataku rakietowego na międzynarodowe lotnisko w Damaszku. Niektóre pociski – informuje syrysjska państwowa agencja informacyjna SANA – zostały zestrzelone przez syryjską obronę przeciwlotniczą, zanim dotarły do celu.

Nocny ostrzał. Izrael zaatakował terytorium Syrii

Dwa izraelskie pociski uderzyły w nocy z poniedziałku na wtorek w składy broni zlokalizowane nieopodal międzynarodowego lotniska w Damaszku, które...

zobacz więcej

W ocenie Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka – pozarządowej organizacji humanitarnej z siedzibą w Londynie – celem sobotniego ataku były zlokalizowane w pobliżu lotniska składy broni, z których korzystają jednostki irańskie zaangażowane w Syrii oraz oddziały libańskiego Hezbollahu.

Szef Obserwatorium Rami Abdurrahman powiedział agencji Reutera, że do stanowiących cel ataku magazynów trafiły ostatnio dostawy nowego uzbrojenia. Podkreślił, że izraelski atak rakietowy spowodował poważne straty materialne, ale – zaznaczył – na obecnym etapie nie sposób określić ich skali. Trudno też oszacować liczbę ewentualnych ofiar w ludziach.

Izrael: atak czysto prewencyjny

Rzeczniczka izraelskiego ministerstwa obrony odmówiła komentarza ws. ataku. Jak podkreśliła, armia Izraela nie ma w zwyczaju komentować doniesień zagranicznych środków masowego przekazu.

W sobotę późnym wieczorem pojawiły się jednak oświadczenia przedstawicieli izraelskiego wojska, którzy nie tylko nie zaprzeczali, że taki atak rakietowy miał miejsce, ale wskazywali też, że miał on charakter czysto prewencyjny. Chodziło o to, żeby wrogowie Izraela nie mogli się dozbrajać. Na początku września dowództwo izraelskiej armii podało, że w ciągu półtora roku lotnictwo przeprowadziło naloty na dwieście celów na terytorium Syrii. Wszystkie obiekty były wykorzystywane przez irańskie siły militarne zaangażowane w Syrii po stronie prezydenta Baszara el-Asada.

– W okresie tym zniszczona została infrastruktura, środki łączności, składy broni i fabryki amunicji wykorzystywane przez elitarne jednostki irańskie Al-Quds (po arabsku Jerozolima – przyp.red.) - relacjonował jeden z wysoko postawionych oficerów izraelskich.

„FT”: Izrael i Hamas prowadzą pośrednie negocjacje w sprawie rozejmu

Izrael i kontrolujący Strefę Gazy Hamas starają się o długoterminowy rozejm, prowadząc w tej sprawie „pośrednie negocjacje” – pisze „Financial...

zobacz więcej

Seria ataków

Sobotni atak rakietowy był kolejnym przeprowadzonym przez Izrael na terytorium Syrii w tym roku. W sierpniu zbombardowano rejon Wzgórz Golan, gdzie zginęło siedmiu islamskich bojowników. Argumentowano, że zapobieżono dzięki temu „poważnemu incydentowi”.

W lipcu izraelskie lotnictwo zaatakowało z kolei trzy pozycje wojsk syryjskich w reakcji na wtargnięcie drona z Syrii w izraelską przestrzeń powietrzną.

W maju br. i w grudniu 2017 r. dokonano nalotów w pobliżu Damaszku. Celem była m.in. Dżamaraja, gdzie znajduje się wojskowy instytut badawczy.

Izrael oficjalnie nie jest stroną obecnego konfliktu w Syrii, ale uznaje za wrogi reżim w Damaszku, a także wspierający go związany z Iranem libański Hezbollah, dozbrajany przez Teheran.

Izraelskie władze wielokrotnie ostrzegały, że nie zaakceptują obecności sił irańskich w Syrii i starały się od samego początku przeszkodzić w tworzeniu stałych baz w Syrii przez Iran, libański Hezbollah oraz rozmaite szyickie milicje.

źródło:

Zobacz więcej