Szerszenie zaatakowały uczestników biegu na Mazurach

Szerszenie miały gniazdo na drzewie w pobliżu trasy biegu (fot. pixabay/Nature-Pix)

Szerszenie zaatakowały 18 uczestników, w tym dziecko, imprezy biegowej pod hasłem „Biegam bo lubię” w gminie Mikołajki (warmińsko–mazurskie). Poszkodowanym na miejscu udzielono pomocy medycznej.

Nieoczekiwana odsiecz. Szerszenie ocaliły napadniętego taksówkarza

Ten kurs mógł skończyć się tragicznie. Dwóch mężczyzn zażądało od dzierżoniowskiego taksówkarza pieniędzy, grożąc mu nożem. Wywieźli swoją ofiarę...

zobacz więcej

Użądlonych przez szerszenie zostało 18 osób, w tym dziecko. – Nikomu nic poważnego się nie stało, na miejscu pracują cztery zespoły ratownictwa medycznego, dwa zastępy strażaków zawodowych z Mrągowa i trzy ochotnicze straże pożarne” – informował rzecznik mrągowskiej straży pożarnej Jarosław Jakubik.

Na miejscu pojawił się helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale nie było konieczności zabierania nikogo z miejsca zdarzenia.

– Tak naprawdę szerszenie pogryzły niemal wszystkich, tylko nie każdy uznał za stosowne zgłosić się po pomoc medyczną – powiedział organizator imprezy Jacek Kiśluk. Dodał, że pogryzieni wpisali się na listę. – Brakuje na niej zaledwie kilku nazwisk więc sądzę, że tylko kilka osób oszczędziły – przyznał Kiśluk.

Organizator zapewnił że ci, którzy nie skorzystali z pomocy medycznej zrobili to na własne życzenie, ponieważ nie czuli się źle. Przyznał, że nikt z biegaczy nie okazał się być uczulonym na jad szerszeni.

W imprezie „Biegam bo lubię” brało udział 77 osób dorosłych i 28 dzieci. Gniazdo szerszeni, które zaatakowały biegaczy, było zlokalizowane na drzewie, które rosło przy trasie biegu w miejscowości Zełwągi.

źródło:

Zobacz więcej