Florence już tylko tropikalnym sztormem. Milion domostw bez prądu, tysiące ewakuowanych

Trzynaście osób zginęło w wyniku huraganu Florence, który przeszedł nad wschodnim wybrzeżem USA. 1,7 mln osób zostało ewakuowanych. W niektórych miejscach spadło ponad pół metra deszczu. Ponad milion Amerykanów nie ma prądu.

Florence pustoszy Karolinę Północną. Są pierwsze ofiary śmiertelne

Pięć ofiar śmiertelnych, setki tysięcy domów pozbawionych prądu, powodzie w miejscowościach położnych na wybrzeżu. To pierwsze skutki huraganu...

zobacz więcej

Po huraganie Florence pozostał już tylko tropikalny sztorm z wiatrem o prędkości do 75 km/godz. Jego centrum powoli przesuwa się na zachód, po czym skręci na północ.

Meteorolodzy informują o rekordowych opadach. Tysiące domów znalazło się w wodzie. Na pomoc uwięzionym w nich mieszkańcom ruszyli ratownicy, żołnierze Gwardii Narodowej i wolontariusze.

Władze Karoliny Północnej nakazały ewakuację ludzi z około 4 tys. domów w rejonie Fayetteville i Fort Bragg.

W Karolinie Północnej prądu pozbawionych jest ponad 800 tys. budynków, w Karolinie Południowej - 150 tys. Przywracanie dostaw prądu potrwa dni a nawet tygodnie.

Meteorolodzy zapowiadają dalsze opady deszczu, co oznacza groźbę kolejnych powodzi, a także uszkodzeń dróg, mostów i zapór wodnych.

Trzynaście ofiar huraganu

Huragan Florence uderzył w piątek na wschodnie wybrzeżu USA. W obu Karolinach, Wirginii i Georgii wprowadzono stan wyjątkowy Według amerykańskich mediów Florence spowodowała śmierć co najmniej trzynastu osób.

Wśród ofiar znalazła się kobieta i jej kilkumiesięczne dziecko. Zginęli w miejscowości Wilmington w Karolinie Północnej, gdy na ich dom spadło drzewo. Ranny ojciec dziecka został zabrany do szpitala. Kolejna ofiara żywiołu to kobieta, która zmarła na atak serca, a do której w wyniku huraganu nie zdołała na czas dotrzeć karetka pogotowia.

Wśród ofiar są też dwaj mężczyźni, z których jeden został porażony prądem podczas uruchomiania generatora, a drugi zaś zginął na skutek silnego podmuchu wiatru. W hrabstwie Union w Karolinie Południowej zmarła 61-latka, na której samochód spadło drzewo.

źródło:
Zobacz więcej