RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wjechał w tłum we Francji. Miał krzyczeć „Allahu Akbar!”

Policja wszczęła śledztwo (fot. TT/InfosFrancaises/objectifgard)

Dwie osoby zostały lekko ranne w Nimes na południu Francji, gdy kierowca wjechał w tłum przechodniów, po czym jego samochód zatrzymał się na barierach bezpieczeństwa. Wszczęto śledztwo w sprawie „usiłowania zabójstwa”.

Zamach w Paryżu. Islamista pochodził z Czeczenii

W centrum Paryża doszło wieczorem do ataku. Napastnik zaatakował przechodniów w pobliżu jednej z restauracji. Według telewizji BFM jedna osoba nie...

zobacz więcej

Do incydentu doszło w nocy z czwartku na piątek na Rue Racine w centrum miasta. Około godz. 1 32-letni mężczyzna wjechał w tłum około 50 klientów jednego z barów, którzy znajdowali się na ulicy przed lokalem – wynika z informacji świadków będących na miejscu zdarzenia.

Kierowca jadący białym peugeotem zatrzymał się na jednej z barier bezpieczeństwa, które zostały zainstalowane przed popularną w Nimes imprezą – rozpoczynającymi się w piątek pokazami walk byków.

Kilku świadków, na których powołuje się agencja AFP, powiedziało, że mężczyzna krzyczał „Allahu Akbar!” (Bóg jest wielki). Według źródeł związanych ze sprawą napastnik nie był znany policji jako radykał. Nie jest jasne, jakie były jego motywy działania.

Prokurator Eric Maurel, który przybył na miejsce zdarzenia, wyjaśnił, że kierowca próbował uciec, ale został zatrzymany przez tłum. Następnie został aresztowany przez policję w stanie – jak to ujęto – „względnej dezorientacji umysłowej” i przewieziono go do szpitala. Policja wszczęła śledztwo w sprawie „usiłowania zabójstwa”. We Europie dochodziło wcześniej do podobnych incydentów. 14 lipca 2016 roku, w dniu francuskiego święta narodowego, w Nicei islamski radykał wjechał ciężarówką w tłum osób spacerujących po Promenadzie Anglików. Zginęło 87 osób, zaś 202 zostały ranne. Terrorysta został zastrzelony.

źródło:
Zobacz więcej