RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Osoby z zarzutami na listach PSL w Świętokrzyskiem. „Czasami popełniają błędy”

Termin zgłaszania terytorialnym komisjom wyborczym list kandydatów na radnych mija 17 września (fot. wikipedia)
Termin zgłaszania terytorialnym komisjom wyborczym list kandydatów na radnych mija 17 września (fot. wikipedia)

Oskarżona o przyjęcie łapówki dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kielcach i podejrzany o przekroczenie uprawnień, zawieszony w obowiązkach starosta opatowski, mogą znaleźć się na listach wyborczych świętokrzyskiego PSL w jesiennych wyborach samorządowych.

Kandydatka PSL na senatora: Pieniądze z koperty były na kampanię wyborczą

Oskarżona o przyjęcie łapówki Małgorzata S., dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kielcach, poinformowała wczoraj w sądzie, że pieniądze z...

zobacz więcej

Pytany o komentarz do sprawy szef świętokrzyskich ludowców, marszałek województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas, zwrócił uwagę na zasadę domniemania niewinności – dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok skazujący. Ocenił też, że „widać pewien klimat, który wciąga szeroko rozumiany wymiar sprawiedliwości do walki politycznej”.

– Wiemy z zebrań PiS, że nawet z rozmysłem komentowano, że „trzeba stawiać jak najwięcej zarzutów, a czy się ci ludzie obronią, czy nie, to już jest druga sprawa”. Takie podejście jest bardzo krzywdzące, bo często oznacza „śmierć publiczną” tych osób, które mają za sobą bardzo ciekawe biografie, angażują się w sprawy lokalne. Czasami popełniają błędy – tak jak w przypadku pani dyrektor urzędu – dodał Jarubas.

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kielcach Małgorzata S. otrzymała propozycję startu w wyborach do sejmiku województwa świętokrzyskiego, w okręgu nr 3 (Kielce i powiat kielecki). Jest radną sejmiku obecnej kadencji. Jak powiedziała, nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji o starcie w tegorocznych wyborach – będzie ona zależała od tego, jak potoczą się jej sprawy osobiste.

S. w grudniu 2016 r. została oskarżona przez Prokuraturę Okręgową w Kielcach o przyjęcie 3,5 tys. zł łapówki od dwóch świętokrzyskich przedsiębiorców. W sprawie oskarżone są jeszcze trzy inne osoby, w tym dwaj biznesmeni, którzy mieli wręczyć łapówkę. Od roku toczy się proces – oskarżeni nie przyznają się do zarzutów.

Afera podkarpacka. Ważny działacz PSL zatrzymany przez CBA za łapówkę

CBA zatrzymało Bogusława P., ważnego działacza PSL na Podkarpaciu i byłego współpracownika posła Jana B. Miał wziąć 700 tys. łapówki za załatwienie...

zobacz więcej

S. tłumaczyła w sądzie, że pieniądze, które przyjęła od przedsiębiorców, były wsparciem jej kampanii wyborczej. Jak mówiła, otrzymywała też pieniądze od innych osób wspierających jej kampanię, które – wyjaśniała – wpłaciła potem na partyjne konto komitetu wyborczego.

We wrześniu 2015 r., w momencie zatrzymania przez funkcjonariuszy CBA, Małgorzata S. była kandydatką PSL w wyborach do Senatu, w okręgu obejmującym Kielce i powiat kielecki. Po zatrzymaniu została zawieszona w prawach członka partii, a władze ugrupowania cofnęły jej rekomendację w wyborach i wezwały, by wycofała się ze startu (kandydaturę już zarejestrowano, więc nie mógł jej wycofać sam komitet).

Krótko po przedstawieniu zarzutów dyrektor kieleckiego PUP publicznie ogłosiła, że jest niewinna i nie wycofa się z wyborów. Nie zdobyła mandatu senatora – w okręgu, w którym startowała, uzyskała 13,27 proc. poparcia (trzeci wynik).

Jarubas podkreślił, że przyjmuje wersję dyrektor PUP, że pieniądze, o jakie chodzi w procesie, mogły być przeznaczone na kampanię. Zaznaczył przy tym, że „absolutnie potępia” sposób, w jaki wówczas dyrektor przyjmowała pieniądze (osobiście, a nie przez własne wpłaty osób ją popierających na konto komitetu wyborczego).

Dodał, że spotyka ludzi, którzy mówią o swoim poparciu dla dyrektor i o tym, że chcą na nią głosować. – Pani Małgorzata jest bardzo cenioną działaczką samorządową od wielu lat, dorobku jej pracy nie można przekreślić – zaznaczył Jarubas.

Prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego podejrzany m. in. o przekroczenie uprawnień

Prokuratura postawiła prezydentowi Ostrowca Świętokrzyskiego, Jarosławowi Górczyńskiemu zarzut m. in. przekroczenia uprawnień i działania na szkodę...

zobacz więcej

Marszałek oświadczył, że podobnie ocenia sytuację zawieszonego w obowiązkach po postawieniu prokuratorskich zarzutów starosty opatowskiego szefa powiatowych struktur PSL Bogusława Włodarczyka (prosił wcześniej media, by podawać jego nazwisko).

Ma on otwierać listę w jednym z okręgów do rady powiatu opatowskiego (jest w niej radnym). Jarubas dodał, że w tym przypadku decyzję o zatwierdzeniu list kandydatów podejmowały powiatowe struktury PSL.

– Poddaję się ocenie ludzi, którzy mnie wybrali w poprzedniej kadencji na radnego – żeby ocenili, czy mogę pełnić funkcję radnego rady powiatu w Opatowie, czy nie. Wierzę, że oskarżenie nie jest merytoryczne, a jest podyktowane względami politycznymi. Liczę, że w sądzie udowodnię swoją niewinność – powiedział Włodarczyk.

Zarzuty przedstawione staroście są związane z nieprawidłowościami przy remoncie i pracach wykończeniowych szpitala w Opatowie. Samorządowiec jest jedną z trzech osób podejrzanych w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Kielcach od 2015 r.

Kosiniak-Kamysz: Nie obiecujemy złotych gór, nasze czyny mówią za nas

Dzień po konwencjach PiS-u i Koalicji Obywatelskiej swoją konwencję zorganizowało PSL. – Jesteśmy gotowi do startu w wyborach samorządowych; Polska...

zobacz więcej

Włodarczyk w kwietniu usłyszał zarzuty dotyczące m.in. przekraczania uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i oszustw co do mienia znacznej wartości na szkodę czterech firm wykonujących remont szpitala. Nie przyznał się, złożył wyjaśnienia. Jako środek zapobiegawczy zastosowano zawieszenie starosty w czynnościach służbowych.

Wobec starosty toczył się także proces związany z oskarżeniem o ujawnienie - podczas sesji rady powiatu – osobom nieuprawnionym chronionych danych dotyczących m.in. zabiegów leczniczych pacjentki szpitala w Opatowie.

Sąd I instancji w zeszłym roku uniewinnił starostę. Sąd odwoławczy zdecydował w marcu o uchyleniu wyroku i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

Jarubas zaznaczył, że protestuje przyjmowaniu w polityce metody „postawimy jak najwięcej zarzutów, to się tych najpoważniejszych konkurentów wyeliminuje”.

– Nie wykluczam, że PiS może mieć taką nienawiść do mnie, że za moment ja usłyszę jakieś zarzuty. Nie chciałbym, ale bym się nie zdziwił (...) Wierzę w to, że ktoś się opamięta po tamtej stronie – podsumował szef świętokrzyskiego PSL.

Termin zgłaszania terytorialnym komisjom wyborczym list kandydatów na radnych mija 17 września. Wybory samorządowe odbędą się 21 października.

źródło:

Zobacz więcej