RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Hipokryzja Budki. Sprawa brutalnego gwałtu w Grudziądzu

Bartosz K. (P) doprowadzany na salę Sądu Rejonowego w Grudziądzu (fot. arch.PAP/Tytus Żmijewski)

Gdy Borys Budka był ministrem sprawiedliwości, 31-letni pedofil po wyjściu z więzienia brutalnie zgwałcił 9-latka w Grudziądzu. Dziś Budka, jako poseł opozycji, żąda dymisji Patryka Jakiego za sprawę więźnia Artura K., który będąc na przepustce, miał zamordować swoją konkubinę i jej dziecko. – Zamiast wykonywać swoje obowiązki [ministra] zajmuje się kampanią wyborczą – grzmiał w Sejmie Borys Budka. Tymczasem gdy doszło do gwałtu w Grudziądzu, polityk PO sam był w ogniu kampanii parlamentarnej.

Pedofil opuścił więzienie i od razu zgwałcił dziecko? Jest decyzja o trzymiesięcznym areszcie

zobacz więcej

2 października 2015 r., w pierwszym dniu na wolności po odbyciu 4,5-letniej kary więzienia za obcowanie płciowe z nieletnimi, Bartosz K. znowu zaatakował. Pedofil napadł 9-letniego chłopca, uderzył go w głowę i zgwałcił w klatce schodowej w pobliskiej kamienicy. Mężczyzna skazany za przestępstwa seksualne jeszcze dzień wcześniej przebywał w Zakładzie Karnym w Sztumie, na oddziale dla więźniów stwarzających poważne zagrożenie społeczne. Pół roku przed opuszczeniem więzienia Bartosz K. trafił do zespołu terapeutycznego, który miał wyeliminować zdiagnozowane „deficyty”. Mężczyzna miał kontynuować terapię na wolności… w oddalonym ok. 500 km od Grudziądza Krakowie. – Staraliśmy się szukać bliżej, niestety, nie było – tłumaczył sędzia Tomasz Hausman z Sądu Rejonowego w Grudziądzu.

Pół roku później Sąd Okręgowy w Toruniu skazał Bartosza K. na 8 lat więzienia, na co prokuratura złożyła apelację, uznając, że to zbyt łagodna kara dla recydywisty. W sprawie interweniował obecny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Sąd Apelacyjny w Gdańsku przychylił się do wniosku i zaostrzył karę dla mężczyzny do 10 lat więzienia oraz wydał dożywotni zakaz przebywania na terenie placówek szkolnych, wychowawczych, kulturalnych i sportowych, w których gromadzą się małoletni.

Rzymkowski: apeluję, by Budka przeprosił, bo się zagalopował

– Poseł Budka się trochę pospieszył. Ja bym przeprosił – powiedział w „Minęła dwudziesta” Jan Filip Libicki z PO komentując słowa Budki, który...

zobacz więcej

Budka do dymisji się nie podał, dziś – powołując się na „honor” – żąda jej od Jakiego

Brutalny gwałt w Grudziądzu z października 2015 r. wzbudził ogromne kontrowersje. W związku z tym przestępstwem zmieniono zasady informowania policji o wyjściu na wolność ludzi, którzy odbywali kary za przestępstwa seksualne. Policja informowana jest przez zakład karny o wyjściu pedofila na wolność nie tylko listownie, ale także telefaksem.

Mimo iż trwała wówczas ostra rywalizacja kampanijna (wybory parlamentarne odbyły się trzy tygodnie później), nikt nie żądał dymisji ministra sprawiedliwości w rządzie Ewy Kopacz, Borysa Budki (PO). On sam też nie zrezygnował ze stanowiska. Dziś polityk Platformy Obywatelskiej, jako poseł opozycji, grzmi w sprawie zabójstwa, do jakiego doszło po wyjściu więźnia Artura K., który będąc na przepustce, miał zamordować swoją konkubinę i jej dziecko.

„Gdyby Patryk Jaki był politykiem odrobinę honorowym, to już dzisiaj na biurku premiera leżałaby jego dymisja. Niestety, jak widać, Patryk Jaki nie wyciąga żadnych wniosków, nie składa dymisji, wobec czego my, politycy opozycji, domagamy się natychmiastowego zdymisjonowania wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, który zamiast wykonywać swoje obowiązki, zajmuje się wyłącznie kampanią wyborczą” - mówił na konferencji prasowej w Sejmie Borys Budka.

źródło:
Zobacz więcej