„Skutki afery FOZZ są odczuwalne do dziś”

Ekstradycja z USA Dariusza Przywieczerskiego, skazanego za udział w niewyjaśnionej do końca aferze FOZZ zdominowała dyskusję polityków w programie „Woronicza 17”. – Skutki afery FOZZ w wielu sferach są odczuwalne do dziś. Niektóre aktywne osoby, dalej jak gdyby nigdy nic funkcjonują w polityce – zwrócił uwagę Paweł Mucha z Kancelarii Prezydenta RP, który podobnie jak Marcin Horała (PiS) i Jerzy Wenderlich (SLD) przyznał, że niewyjaśnionych afer było znacznie więcej.

Deportacja aferzysty zakończona. Przywieczerski przywieziony do Polski

Rozpoczęła się procedura ekstradycji Dariusza Przywieczerskiego – dowiedziała się nieoficjalnie TVP Info. Uważany za mózg afery FOZZ mężczyzna ma...

zobacz więcej

– Niedobrze, że afera FOZZ jest do dzisiaj nierozliczona, te kwoty robią ogromne wrażenie, mówimy o miliardach dolarów. Skazanie (Przywieczerskiego) za niewielkie relatywnie pieniądze wobec tych kwot jest jednym z wątków pobocznych, ale dobrze, że następuje. Ci, którzy tego rodzaju aktywność prowadzili powinni ponieść odpowiedzialność karną – podkreślił Mucha.

Minister w kancelarii prezydenta wskazał, że „skutki afery FOZZ w wielu sferach są odczuwalne do dziś”. – To, że możliwe było tego typu funkcjonowanie, które polegało na tym, że miliardy dolarów wykorzystywane były na szkodę polskiej gospodarki, a nie poniesiono za to odpowiedzialności, oddziaływało przez wiele lat – przekonywał.

Horała wskazał, że „matka wszystkich afer” – jak nazwano aferę FOZZ – była „jednym z elementów transformacji ustrojowej”. – (Transformacja) była zaprojektowana, to znaczy, żeby pewną powierzchowną władzę polityczną zamienił układ komunistyczny na realną władzę na przykład nad wielkim pieniądzem w III RP – dowodził.

– To było przygotowanie do tej teoretycznie uczciwej rynkowej, demokratycznej, równej walki różnych sił politycznych przebiegało tak, że najpierw komuniści sobie z tej talii wybrali wszystkie asy, włożyli do ręki i powiedzieli: „od teraz gramy uczciwie” – tłumaczył Horała. Podał przy tym przykłady Aleksandra Gawronika, który już pierwszego dnia, gdy dopuszczono legalny obrót walutą w PRL-u, otworzył sieć kantorów, oraz właśnie afery FOZZ. Zwrócił uwagę, że dzięki pieniądzom z afery powstały m.in. wielkie spółki medialne.

„Przywieczerski może mieć motywy, które skłoniłyby go do współpracy ze służbami”

Ekstradycja Dariusza Przywieczerskiego skazanego w aferze Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego budzi nadzieje na dotarcie do nowych informacji...

zobacz więcej

Szereg afer

Wenderlich, którego ugrupowanie jest spadkobiercą PZPR sugerował, że skandal z wyprowadzeniem pieniędzy z FOZZ nie był czymś wyjątkowym, tylko wpisywał się w szereg innych. – Nie koncentrujmy się tylko na FOZZ-ie, choć to jest afera bardzo ważna. Była afera alkoholowa, afera sprzętu elektronicznego, była wielka afera przy organizowaniu Igrzysk Solidarności, afera SKOK-ów to już trochę nowa generacja, ale to jeszcze echo afer starych i w dużej części nierozliczonych – mówił były marszałek Sejmu.

Senator niezależny Jan Filip Libicki pochwalił ministerstwo sprawiedliwości za przeprowadzenie ekstradycji Przywieczerskiego. Zwrócił przy tym uwagę, że afera FOZZ ma drugie dno. – Przynajmniej w teorii ten fundusz miał wykupywać polskie zadłużenie w sposób nielegalny. To jest mniejszy, ale również skandal – powiedział były polityk PO. – Pracowały nad tą sprawą kolejne rządy, zostały skazane osoby drugiego rzędu, trzeciego, a może jeszcze dalszego. Kibicuję ministerstwu sprawiedliwości, żeby ta sprawa się rozjaśniła – dodał.

Na pomijaną kwestię zwrócił również uwagę Jerzy Jachnik z ugrupowania Kukiz’15. Przypomniał, że afera FOZZ miała nie tylko wymiar gospodarczy, ale również kryminalny. – Jestem w stanie przymknąć oko na drobne sprawy finansowe, ale przecież w sprawie FOZZ-u zginęła masa osób. Zginął pan Falzmann (Michał Falzmann, kontroler NIK-u – przyp. red.), zginął szef NIK-u, zginęli policjanci, którzy pierwsi byli na miejscu wypadku – to była cała seria przypadkowych, nazwijmy to, śmierci, a w domniemaniu mogły to być również zaplanowane morderstwa – ocenił.

– Dziwię się, że wtedy organy ścigania nie doprowadziły do wyjaśnienia tych, bo one mogły poprowadzić dalej. Natomiast tutaj zapadło głuche milczenie – podkreślił.

W ocenie europosła partii Wolność Dobromira Sośnierza afera FOZZ-u jest dowodem na to, że „nasze państwo nie panuje nad swoimi służbami”. – Sam pomysł wykupienia długu w ten sposób, jakkolwiek legalny czy nielegalny, by się nam zwrócił. Tylko trzeba to umieć przeprowadzić, mieć służby, które to wykonają, a nie rozkradną i śladu po tym nie będzie – zaznaczył.



źródło:
Zobacz więcej