„Męczeńska śmierć” Iwony Cygan. Makabryczna zbrodnia i szczuciński układ

Bestialskie morderstwo nastolatki po wielogodzinnych męczarniach. W tle dziwne zbiegi okoliczności, utrudnianie śledztwa i tajemnicze śmierci osób związanych ze sprawą. Kto zabił w 1998 r. 17-letnią Iwonę Cygan ze Szczucina? Zapewne wie i wiedziało o tym wiele osób, z których co najmniej kilka już nie żyje. O faktach ws. śmierci Iwony oraz o problemach, z jakimi musiała zmierzyć się jej rodzina w walce o prawdę oraz o lokalnym układzie, który tuszował zbrodnie opowiedzieli reporterzy TVP Info.

Ruszył proces w sprawie zabójstwa Iwony Cygan. Na ławie oskarżonych 17 osób

W środę przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie rozpoczęto proces w sprawie głośnego zabójstwa sprzed prawie 20 lat 17-letniej Iwony Cygan. Na ławie...

zobacz więcej

W tym roku rozpoczął się proces oprawców Iwony. Na ławie zasiadło 17 oskarżonych, wśród nich 14 byłych i obecnych policjantów. – Jeśli oskarżeni wyjdą, to ja będę czuła się zagrożona – powiedziała siostra zabitej Iwony, Aneta Kupiec.

Poza funkcjonariuszami, którzy zdaniem prokuratury znacząco utrudniali śledztwo i powodowali znikanie kluczowych dowodów w sprawie, zasiądzie także ekstradowany z Wiednia Paweł K., który będzie w tym procesie odpowiadał za zabójstwo Iwony ze szczególnym okrucieństwem.

Iwona Cygan zmarła skatowana 13 sierpnia 1998 r. kilkaset metrów od Wisły na Łęce Szczucińskiej. 17-latka była wcześniej przez wiele godzin, prawdopodobnie na oczach wielu ludzi katowana.

Dopiero po 20 latach od tragicznych wydarzeń osoby odpowiedzialne za tę „męczeńską” śmierć mogą ponieść konsekwencje. – To było męczeństwo – powiedział ojciec zamordowanej, który wiele lat starał się o sprawiedliwość. Jak stwierdził w rozmowie z reporterami TVP Info, z tymi samymi policjantami, którzy tuszowali śledztwo, zacierali ślady pił herbatę i „błagał o pomoc”.

źródło:
Zobacz więcej