RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Ziobro: Kłamstwem jest, że chronimy księży pedofilów

Kłamstwem i insynuacją jest twierdzenie, że celowo jest prowadzona operacja ukrywania księży skazanych za pedofilię – powiedział w piątek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Dodał, że „kłamliwe są oskarżenia, że chronimy pedofilów”. Ziobro odniósł się w ten sposób to publikacji „Gazety Wyborczej”, gdzie sugerowano, że rejestr pedofilów pomija księży. Jak się okazało, cały artykuł oparty był na nieprawdziwej przesłance.

Kłopoty Roberta Biedronia. W tle skandal pedofilski i mobbing

Zarzuca mu się, że zlekceważył problem pedofilii w nadzorowanym przez miasto ośrodku, przymyka oczy na mobbing, a sprawne zarządzanie miastem jest...

zobacz więcej

W piątek „Gazeta Wyborcza” w artykule „Księża wyjęci z rejestru pedofilów” podała, że w części jawnej stworzonego przez Ministerstwo Sprawiedliwości „Rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym” nie znajdują się dane księży, którzy popełnili tego rodzaju przestępstwo. Gazeta przywołała m.in. przykład księdza Pawła Kani, który „przez 10 lat molestował i zmuszał do seksu ministrantów, a następnie został za to prawomocnie skazany, nie figuruje na liście stworzonej przez MS”.

Minister Ziobro odnosząc się do tych doniesień podkreślił, że są to „kłamliwe i niezwykle nikczemne pomówienia”.

– Każdy, kto zna moją konsekwencję w zakresie zwalczania przestępczości, w szczególności wymierzonej w obszar wolności seksualnej dzieci, wie, że konsekwentnie przez całą swoją drogę profesjonalną zmierzałem do zaostrzenia odpowiedzialności karnej w tym obszarze i do napiętnowania tych, którzy tego rodzaju nikczemnych przestępstw się dopuszczają. Dotyczy to wszystkich osób jakichkolwiek kategorii zawodowej – oświadczył Ziobro.

Jego zdaniem „kłamstwem i insynuacją jest twierdzenie, (...) że celowo jest prowadzona operacja ukrywania księży skazanych za pedofilię”. – Kłamstwem jest insynuacja, że ten rejestr pozwala w jakikolwiek sposób manipulować danymi, które są wprowadzone do tego systemu w oparciu o wyroki orzekane przez polskie sądy – tłumaczył minister.

Według szefa MS artykuł „Gazety Wyborczej” jest dowodem „nikczemnego dziennikarstwa, które jest wplecione w kampanię wyborczą”. – Nie przypadkiem pojawiło się siedmiokrotnie nazwisko ministra Patryka Jakiego. Jest to zaangażowanie „Gazety Wyborczej” poniżej poziomu brukowca w kampanię i atak na osobę ministra Jakiego, który w pracach nad tą ustawą odegrał bardzo istotną rolę. To są kłamliwe oskarżenia, że chronimy pedofilów księży – zaznaczył Ziobro.

Osoby wpisane do jawnej części tzw. „rejestru pedofilów” to przestępcy skazani za przestępstwa opisane w określonych artykułach kodeksu karnego. „Gazeta Wyborcza” opisała przypadek jednego z księży, który według niej powinien figurować w jawnej części rejestru.

W trakcie dyskusji, jaka wywiązała się na Twitterze wokół publikacji „Gazety Wyborczej”, dziennikarze „Do Rzeczy” (Marcin Makowski) i TVN24 (Jan Kunert) ustalili, że wspomniany ksiądz został skazany, ale za inne przestępstwo. O oznacza, że nie wolno go umieścić w jawnej części „spisu”.

Jak napisał Jan Kunert, wówczas autor tekstu tłumaczył, że podał niewłaściwy paragraf omyłkowo.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej