Poseł Nowoczesnej ukarany przez Prezydium Sejmu za „niewłaściwą formę wypowiedzi”

Poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz na mównicy sejmowej (fot. arch.PAP/Rafał Guz)

Prezydium Sejmu ukarało posła Nowoczesnej Jerzego Meysztowicza obniżeniem diety parlamentarnej o 100 proc. na jeden miesiąc. Powodem ma być „niewłaściwa forma jego wypowiedzi” podczas lipcowego posiedzenia Izby. – Uzasadnienie jest mało precyzyjne; nie wiem, za co zostałem ukarany – oświadczył Meysztowicz.

Sondaż CBOS: PiS na prowadzeniu, SLD i Nowoczesna poza Sejmem

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w drugiej połowie sierpnia PiS (wraz z Solidarną Polską i Porozumieniem) uzyskałoby 44 proc. poparcia osób...

zobacz więcej

W uzasadnieniu decyzji Prezydium wskazało, że chodzi o „wysoce niewłaściwą formę wypowiedzi” posła Nowoczesnej w trakcie rozpatrywania spraw formalnych na posiedzeniu Izby 18 lipca – wynika z dokumentu przekazanego dziennikarzom przez posła.

Prezydium zgłosiło także zastrzeżenia do formy wypowiedzi Meysztowicza również podczas rozpatrywania innych punktów porządku posiedzenia Sejmu tego samego i kolejnego dnia.

Za ukaraniem posła Nowoczesnej opowiedzieli się wicemarszałkowie z PiS Beata Mazurek i Ryszard Terlecki oraz Stanisław Tyszka (Kukiz'15). W głosowaniu sprzeciwiły się Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) oraz Barbara Dolniak (Nowoczesna); od głosu wstrzymał się marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Meysztowicz mówił dziennikarzom w Sejmie, że o udzielonej mu karze dowiedział się miesiąc później. – Kiedy czytam uzasadnienie do tej uchwały, ono jest tak mało precyzyjne, że tak na dobrą sprawę nie wiem, za co zostałem ukarany – dodał.

Opozycja razem do wyborów? „Scenariusz trudny do realizacji”

– Platforma Obywatelska ma taką ambicję, żeby zdominować blok anty-PiS. Jest tym starszym, mocniejszym bratem, który trochę zdominował Nowoczesną....

zobacz więcej

Poseł Nowoczesnej przypuszcza, że może chodzić o jego uwagę nt. marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, że „ma kłopoty ze wzrokiem i ze słuchem”, bo podczas Zgromadzenia Narodowego „z odległości trzech metrów nie zobaczył posła Zembaczyńskiego, który składał zastrzeżenia do protokołu”.

– Mogę powiedzieć tylko tyle, że pan marszałek Kuchciński w związku z tym, że sprawa dotyczyła jego, wstrzymał się od głosowania nad ukaraniem mnie. Przyznam szczerze, że w tym wypadku zachował się bardzo elegancko – ocenił Meysztowicz.

Inne zastrzeżenia Prezydium – mówił poseł Nowoczesnej – dotyczą formy wypowiedzi posła podczas debaty „i to w sytuacji omawiania ustawy o SOP, jak i Prawa o prokuraturze”, jak zgłosił to marszałek Ryszard Terlecki.

– Przeanalizowałem moje wypowiedzi z tego dnia i mogę powiedzieć, że jedno dotyczyło zapytania, dlaczego pani minister Beata Kempa jeździ limuzyną w obstawie oficerów BOR, kiedy jest pełnomocnikiem ds. pomocy humanitarnej; wydaje mi się, że to nadużycie, że korzysta z takich uprawnień. Druga sprawa dotyczyła mojego zapytania i prośby, żeby pan minister Zbigniew Ziobro wyszedł na mównicę i złożył oświadczenie, że ustawa o SN nie była przygotowana w ministerstwie sprawiedliwości – dodał poseł.

źródło:

Zobacz więcej