Zginęli w drodze na miesiąc miodowy. Pani młoda przysnęła za kółkiem

28-letnia Amy Moffat i 30-letni Stephen Graham zginęli na miejscu (fot. TT)

Świeżo poślubiona para zginęła, jadąc w podróż poślubną. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, do tragicznego wypadku na autostradzie w amerykańskim stanie Waszyngton doszło po tym, jak panna młoda usnęła za kierownicą.

Pan młody miał za „ciężką stopę”. Rozbił nowiutkie ferrari

Tego dnia faktycznie nie zapomną do końca życia. Żeby uczcić ślub brytyjska para nowożeńców wypożyczyła ferrari. Świeżo upieczony mąż za mocno...

zobacz więcej

Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 19.30 czasu lokalnego na międzystanowej autostradzie I-82, niedaleko miasta Prosser. Małżonkowie – 28-letnia Amy Moffat i 30-letni Stephen Graham ze stanu Utah – jechali w podróż poślubną. Jak informuje policja, oboje mieli zapięte pasy.

Funkcjonariusze ustalili, że kierująca autem kobieta usnęła za kierownicą półciężarówki ford f150. Gdy 28-latka otworzyła oczy i zobaczyła, że auto zjeżdża na przeciwległy pas, gwałtownie skręciła w prawo. Pojazd zaczął koziołkować. Oboje pasażerowie zginęli na miejscu.

Para wzięła ślub zaledwie dwa tygodnie wcześniej. – Szekspir nie wymyśliłby takiej historii – powiedział lokalnej telewizji KSTU należącej do sieci FOX News Spencer Luczak, przyjaciel małżeństwa, który jechał tuż za nim.

źródło:
Zobacz więcej