Kierowca jechał „wężykiem”. Miał 3,6 promila alkoholu we krwi

(fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

Dwóch mieszkańców Bełchatowa zatrzymało 36-letniego obywatela Ukrainy, który – co potwierdziły później badania – prowadził samochód, mając 3,6 promila alkoholu w organizmie. Mężczyznę przejęli potem policjanci. Grozi mu do dwóch lat więzienia.

Pijany uciekał przed policją, wioząc autem rodzinę

Szeregu przewinień dopuścił się 28-letni mieszkaniec Torunia, który jechał przez Pakość (woj. kujawsko-pomorskie). Nie zatrzymał się do policyjnej...

zobacz więcej

– Do zdarzenia doszło w niedzielę około godz. 17.00 – poinformowała Ewelina Maciejewska z Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.

Dwóch bełchatowian zauważyło dziwne zachowanie kierowcy mercedesa poruszającego się wężykiem ul. Pabianicką. Zadzwonili po policję. Zanim funkcjonariusze dotarli na miejsce, korzystając z okazji, jaka pojawiła się przy dojeździe do ronda, sami zatrzymali kierowcę i uniemożliwili mu dalszą jazdę.

Okazało się, że kierujący mercedesem 36-letni obywatel Ukrainy miał w organizmie 3,6 promila alkoholu. Zatrzymała go policja. Odebrała mu również prawo jazdy.

Za jazdę w stanie nietrzeźwym odpowie przed sądem. Grozi mu do dwóch lat więzienia.

źródło:

Zobacz więcej