Hymn Czechosłowacji ponownie zabrzmiał w Pradze

Na placu Wacława w Pradze zebrały się dziesiątki tysięcy osób (fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK)

Na placu Wacława w Pradze odbył się wieczorem we wtorek koncert upamiętniający 50. rocznicę sowieckiej inwazji na Czechosłowację. Przyszło kilkadziesiąt tysięcy osób, a na scenie zmieniali się, głównie młodzi, wykonawcy śpiewający przeboje z lat 60. w nowej aranżacji. We wtorek publiczne telewizje słowacka i czeska nadały orędzie prezydenta Słowacji Andreja Kiski. Czeski prezydent Milosz Zeman zdecydował, że nie wygłosi tego dnia żadnego przemówienia.

„Apetyt i smak na agresję są za tym ogrodzeniem stale widoczne”

W przeddzień 50. rocznicy inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w poniedziałek wieczorem przed ambasadą Rosji w Pradze protestowało...

zobacz więcej

We wtorek wieczorem na placu Wacława rozbrzmiewały znane wszystkim Czechom piosenki Karela Gotta lub tria Golden Kids, czyli Marty Kubišovej, Heleny Vondráčkovej i Václava Neckářa. Najwięcej było nowych aranżacji i interpretacji piosenek i pieśni zmarłego w 1994 roku poety i barda Karla Kryla. Przed 1968 rokiem Kryl zaczynał karierę, po inwazji wyemigrował. Nagrywał, a jego utwory, chociaż kolportowane w tajemnicy, biły rekordy popularności.

Między piosenkami na telebimach wyświetlano wypowiedzi świadków wydarzeń z 1968 roku, głównie byłych dziennikarzy i techników Czechosłowackiego Radia, którzy 21 sierpnia starali się jak najdłużej nadawać informacje o wydarzeniach w kraju.

Hołd dla Kubišovej

Na scenie na placu Wacława pod koniec koncertu wystąpiła młoda artystka Aneta Langerová, która śpiewała pieśni Marty Kubišovej. Przyjęto ją owacyjnie, podobnie jak samą Kubišovą, która w Czechach ma szczególny status. Zaczynała w latach 60. Współtworzyła trio Golden Kids, a w jednym z filmów zaśpiewała piosenkę, która dla Czechów i Słowaków stała się najważniejszą pieśnią w 1968 r. – „Modlitwę dla Marty”.

Kubišová skazana przez komunistów za odrzucenie okupacji, a później za udział w opozycji demokratycznej, na zapomnienie, zaśpiewała tę pieśń setkom tysięcy Czechów, którzy w listopadzie 1989 roku demonstrowali, gdy kończyły się rządy komunistów. „Niech spokój towarzyszy temu krajowi. Złość, zawiść, wstręt, strach i kłótnie. Te niech przeminą. Niech już przeminą” – te słowa zna każdy Czech.

48 lat temu wojska Układu Warszawskiego wkroczyły do Czechosłowacji

48 lat temu doszło do zbrojnej interwencji sił Układu Warszawskiego w ówczesnej Czechosłowacji. W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 roku wojska Związku...

zobacz więcej

Na zakończenie koncertu widzowie usłyszeli komunikat z 21 sierpnia 1968 roku: „Jeżeli zabrzmi hymn państwowy, to będzie oznaczać, że zakończyliśmy nadawanie”. I ten hymn zaśpiewali wszyscy uczestnicy koncertu. Hymn nieistniejącej już Czechosłowacji składał się z dwóch części – czeskiej i słowackiej. Od 25 lat w Czechach śpiewa się lub gra tylko pierwszą – „czeską” część. Artyści zgromadzeni we wtorek na placu Wacława zaśpiewali także drugą część. Tym samym w Pradze zabrzmiał hymn Czechosłowacji.

Dziesiątki ofiar

We wtorek publiczne telewizje słowacka i czeska nadały orędzie prezydenta Słowacji Andreja Kiski. Przemówienie emitowano z miejscowości Sliacz, gdzie po inwazji 1968 roku stacjonował jeden z radzieckich garnizonów. – Największa operacja w dziejach Układu Warszawskiego powiodła się, do rana zajęli całą republikę. Żadnych kontrrewolucjonistów nie znaleźli, za to w kraju, gdzie szerzyła się dotąd nadzieja na bardziej wolne życie, zabili dziesiątki niewinnych ofiar – mówił Kiska.

Przypomniał też późniejsze polityczne represje. – Zaczęto tłamsić wolność druku, wypowiedzi oraz wyznania. Pracowników poddawano poniżającym weryfikacjom, dziesiątki tysięcy z nich doznały szykan, wyrzucano ich z pracy, ich dzieciom nie wolno było studiować. Wielu zdolnych i wykształconych ludzi wyemigrowało. Władze przejęły pozbawione charakteru jednostki wspierane radzieckimi bagnetami – powiedział.

– Obowiązkiem dzisiejszych demokratycznych polityków jest chronienie naszej wolności, możliwości decydowania o naszej przyszłości bez obaw o to, że nasze decyzje obali brutalna siła. Dlatego potrzebujemy sojuszników z takimi samymi wartościami i takim samym szacunkiem dla wolności, praw człowieka oraz demokracji. Takich sojuszników i partnerów mamy w Unii Europejskiej i w NATO, dwóch filarach naszego dobrobytu i bezpieczeństwa – zaznaczył słowacki prezydent. Zaapelował do społeczeństwa, by zadbało o zapewnienie młodemu pokoleniu wiedzy o „czasach nadziei, ale także chwilach zdrady, desperacji i poniżenia”.

Rzecznik czeskiego prezydenta Jirzi Ovczaczek poinformował, że Milosz Zeman nie wystąpi publicznie w 50. rocznicę inwazji. Zgodnie z zapowiedzią Zemana nie było także pod budynkiem Czeskiego Radia w Pradze, gdzie wspominano ofiary sowieckiej okupacji. „Swe odważne przemówienie pan prezydent już wygłosił. Gdy rozpoczynała się normalizacja (represje kadrowe po Praskiej Wiośnie – przyp. red.), oświadczył, że nie zgadza się na okupację. Za to stanowisko wyrzucono go z pracy, z Wyższej Szkoły Ekonomicznej. Takie wystąpienie jest więcej warte niż tysiące czysto formalnych i nieszczerych wypowiedzi, które z całkowitą pewnością 21 sierpnia padną” – napisał 15 sierpnia na Twitterze.

źródło:

Zobacz więcej