„Polowanie na czarownice”. Kreml odrzuca oskarżenia Microsoftu

Istnieje domniemanie, że Kreml stoi za hakerskimi atakami nie tylko w USA (fot. Sefa Karacan/Anadolu Agency/Getty Images)

„Polowaniem na czarownice” nazwało MSZ Rosji oskarżenia wysuwane przez Microsoft, który poinformował, że powiązana z władzami w Moskwie grupa hakerów próbowała „zakłócić procesy demokratyczne” przed jesiennymi wyborami do Kongresu USA.

11-letni haker zmienił wyniki wyborów w USA w mniej niż 10 minut

11-letni chłopiec zdołał włamać na imitację strony internetowej, służącej głosowaniu w USA, i zmienić wyniki „wyborów” w mniej niż 10 minut....

zobacz więcej

„To godne pożałowania, że duża międzynarodowa firma, aktywnie i z sukcesami działająca od dawna na rosyjskim rynku, musi brać udział w polowaniu na czarownice, które ogarnęło Waszyngton” – oświadczyło ministerstwo. „To ich wybór. Będziemy musieli wyciągnąć odpowiednie wnioski” – dodał resort.

Jak przekazał koncern technologiczny, rosyjscy hakerzy stworzyli fałszywe domeny łudząco podobne do stron internetowych dwóch konserwatywnych think tanków: Hudson Institute oraz International Republican Institute, a trzy inne wykryte domeny zaprojektowano tak, by wyglądały na należące do amerykańskiego Senatu. Po wejściu na podstawioną domenę komputer danego internauty byłby infiltrowany, jego aktywność w sieci potajemnie monitorowana, a on sam naraziłby się na kradzież danych.

Dotychczas Microsoft doprowadził drogą sądową do zamknięcia 84 stworzonych przez hakerów stron internetowych, w tym domen. Koncern zaoferował też darmową ochronę przed cyberatakami wszystkim kandydatom, sztabom wyborczym i innym organizacjom politycznym w USA przed wyborami. Podobną pomoc zadeklarowały już wcześniej Facebook i Google.

Smith wskazał jako sprawców ataku grupę hakerską znaną jako Strontium, a także jako APT28 i Fancy Bear. Śledztwo prowadzone przez specjalnego prokuratora Roberta Muellera sugeruje powiązanie tej grupy z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU oraz jej udział w atakach hakerskich przed wyborami prezydenckimi w USA w 2016 roku, których ofiarą padł Narodowy Komitet Partii Demokratycznej (DNC) i kandydatka Demokratów na prezydenta Hillary Clinton.

W wywiadzie dla MSNBC Smith podkreślił, że firma „nie ma wątpliwości”, że Fancy Bear jest tą samą, która atakowała „każdego głównego kandydata na prezydenta we Francji” w 2017 roku.

źródło:

Zobacz więcej