Wybory 2020

Jak głosować w specjalnym reżimie sanitarnym [PORADNIK]

„Apetyt i smak na agresję są za tym ogrodzeniem stale widoczne”

Przed ambasadą FR protestowało około trzystu osób (fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK)

W przeddzień 50. rocznicy inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w poniedziałek wieczorem przed ambasadą Rosji w Pradze protestowało około trzystu osób. Wspominano ofiary tamtych wydarzeń i krytykowano aktualną, agresywną politykę Kremla, również wobec Ukrainy.

48 lat temu wojska Układu Warszawskiego wkroczyły do Czechosłowacji

48 lat temu doszło do zbrojnej interwencji sił Układu Warszawskiego w ówczesnej Czechosłowacji. W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 roku wojska Związku...

zobacz więcej

Uczestnicy demonstracji mieli ze sobą flagi Czech, Unii Europejskiej, Ukrainy i Gruzji. Jednym z pierwszych mówców był przywódca Tatarów krymskich Mustafa Dżemilew, który przyjechał na zaproszenie Instytutu Studiów Reżimów Totalitarnych (USTR). Mówił m.in. o rosyjskiej agresji na Ukrainę i okupacji Krymu.

– Apetyt i smak na agresję są za tym ogrodzeniem stale widoczne – mówił, wskazując na ogrodzenie ambasady Federacji Rosyjskiej. Przekonywał, że rosyjską agresję trzeba powstrzymać. – Gdyby powiedziano Kremlowi „nie” podczas wojny w Gruzji, może nie doszłoby do agresji na Krym – mówił oklaskiwany entuzjastycznie Dżemilew.

Gwizdy pod adresem prezydenta

Gwizdy i buczenie towarzyszyły jego słowom na temat prezydenta Czech Milosza Zemana, którego krytykował za bliskie stosunki z Kremlem, kwestionowanie okupacji Krymu oraz negowanie zasadności antyrosyjskich sankcji Unii Europejskiej.

Podobnie przyjmowano krytykę Zemana, którą formułował kolejny mówca, muzyk rockowy i w latach 90. XX wieku popularny polityk Michael Kocab. Po obaleniu komunizmu był m.in. przewodniczącym parlamentarnej komisji nadzorującej wyjście wojsk radzieckich z Czechosłowacji. Gdy Kocab krytykował głowę państwa, do gwizdów dołączyły się także okrzyki – „hańba” i „zdrajca”.

Kocab radziecką okupację po 21 sierpnia 1968 roku nazwał „najbardziej tragicznym wydarzeniem w czeskiej historii po niemieckiej okupacji”. Zarzucił prezydentowi, że 50. rocznica nie jest dla niego powodem do zabrania głosu. Kocab oddał hołd posłankom i posłom komunistycznego parlamentu, którzy sprzeciwili się legalizacji okupacji, jaką było przyjęcie ustawy „o czasowym pobycie wojsk ZSRR na terenie Czechosłowacji”. Przypomniał też protesty przeciwko okupacji – m.in. samospalenie Polaka Ryszarda Siwca, Jana Palacha i Jana Zajice, protest siedmiorga obywateli radzieckich na placu Czerwonym w Moskwie.

Na demonstracji przeczytano i podpisywano list do Rosjan, w którym apelowano o „nacisk na władze, by zmieniły politykę”.

Na chodniku prowadzącym w stronę wejścia do ambasady przygotowane były arkusze papieru z sylwetkami ludzi, na których uczestnicy demonstracji wpisywali nazwiska 137 ofiar okupacji. Z zapalenia świec zrezygnowano, bo w Pradze, w związku z suszą, obowiązuje ścisły zakaz rozpalania ognia.

źródło:

Zobacz więcej