„To, co było przez lata niszczone w rolnictwie, chcemy naprawić do przyszłego roku”

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski rozmawia z protestującymi rolnikami podczas Konwencji Prawa i Sprawiedliwości, 19 bm. w Sandomierzu (fot. PAP/Piotr Polak)

Stawiam sobie bardzo ambitny cel – to, co przez lata było niszczone i psute w rolnictwie, chcemy do przyszłego roku naprawić – powiedział w niedzielę minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski.

#PlanDlaWsi. Polskie rolnictwo lokomotywą wzrostu gospodarczego

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi opublikowało spot „#PlanDlaWsi – Ochrona, Wsparcie, Rozwój” promujący propozycje rządu Prawa i Sprawiedliwości...

zobacz więcej

Ardanowski, który wziął udział w ogólnopolskiej konwencji PiS w Sandomierzu, w rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że rząd proponuje konkretne działania, które mają poprawić sytuację w rolnictwie.

Wymienił m.in. przyjętą przez Radę Ministrów ustawę o znakowaniu żywności, która ma wyeliminować fałszowanie żywności, oraz wprowadzaną ustawę zwiększającą uprawnienia UOKiK (Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów), żeby „każda firma była skontrolowana czy nie fałszuje, nie kradnie na rynku”.

„stop ASF”

Podczas konwencji na sandomierskim rynku pojawili się też przeciwnicy polityki rolnej rządu. Próbowali wnieść czarną trumnę z głową świni; trzymali transparenty, na których było napisane m.in.: „Wolni w niewoli. Zniewoleni przez UE i Ukrainę. Rolnicy ziemi sandomiersko-opatowskiej”, „stop ASF”.

„Opozycja nie ma wizji, jest agresja i nienawiść”. Nowy spot PiS

Totalna awantura to nie program dla Polski – twierdzą politycy PiS prezentując spot przedstawiający przykłady agresywnych zachowań i wypowiedzi...

zobacz więcej

– Te problemy trzeba rozwiązać bardzo szczegółowo, tym bardziej, że narastały one przez wiele lat – podkreślił Ardanowski. Dodał, że „jeżeli ktoś ma dobrą wolę, to Polak z Polakiem powinien zawsze umieć się dogadać”. – Ja nie widzę tutaj chęci rozmowy z drugiej strony – stwierdził polityk.

Problemy z dzikiem

Odnosząc się do choroby ASF podkreślił, że wszystkie kraje mają z tym problem, dlatego przede wszystkim trzeba doprowadzić do depopulacji dzika, czemu sprzeciwiają się obrońcy przyrody.

– Jeżeli nie wybijemy dzików w strefach do zera, na pozostałym obszarze do minimalnego poziomu, który pozwoli na odtworzenie kiedyś (tej populacji), to będzie w przyrodzie przechowywany wirus. Trzeba wybić dziki, a mogą to zrobić tylko myśliwi, a oni nie chcą – zaznaczył Ardanowski.

Dodał, że zastanawia się, aby pieniądze przeznaczone na budowę płotu wzdłuż wschodniej granicy kraju, który by nie uratował polskiego obszaru przed napływem dzików, przesunąć w części na wzmocnienie bioasekuracji w gospodarstwach i w części jako zachęty finansowe dla myśliwych, aby zaczęli polować.

Pomoc rządu dla rolników. „Dopłaty możliwe od początku września”

Pieniądze dla rolników, którzy ucierpieli z powodu suszy, już czekają. Trwa przygotowanie dokumentów, które muszą zatwierdzić wojewodowie, by pomoc...

zobacz więcej

– Oni tego nie rozumieją. Uważają, że polowanie na dziki, to jest ich dobra wola, przywilej, satysfakcja, obcowanie z przyrodą, że nie muszą. Muszą, to jest ich obowiązek w tej chwili – dodał szef resortu rolnictwa.

Podkreślił, że myśliwych do polowania trzeba gorąco zachęcić, także finansowo. – Wczoraj rozmawiałem z myśliwymi, analizuję stawkę, która byłaby zachęcającą. Ona musi być zróżnicowana w zależności od tego, czy będzie to dzik duży, mały. Rozważam ok. 300 zł od sztuki, może trochę mniej – mówił Ardanowski.

Spotkanie wyborcze w Sandomierzu

Podczas niedzielnej konwencji PiS w Sandomierzu premier Mateusz Morawiecki odniósł się m.in. do aktualnej sytuacji społeczno-politycznej i wyzwań, jakie stoją przed Polską. Podczas spotkania szef rządu przedstawił również wnioski z rozmów polityków PiS z mieszkańcami polskich miast.

źródło:

Zobacz więcej