Turyści czekali dwa dni na wylot na Dominikanę. Biuro podróży: Odwołujemy rejs

zdjęcie ilustracyjne (fot. arch.PAP/CTK)

„W związku z wielogodzinnym opóźnieniem lotu z Warszawy do Punta Cana spowodowanym przyczyną techniczną samolotu Boeing 767-300, TUI zdecydowało o odwołaniu rejsu” – podaje w oświadczeniu przesłanym portalowi tvp.info biuro podróży TUI Poland.

Kolejne problemy polskich turystów. Od ponad doby koczują na lotnisku

Ponad 200 osób czeka w Warszawie na wylot na Dominikanę. Start samolotu był zaplanowany na środę. Informację o uwięzionych na lotnisku turystach...

zobacz więcej

Na warszawskim lotnisku na wylot na Dominikanę czekało 400 osób. Początkowo miały one wylecieć w środę rano. Ostatecznie jednak spędziły dwie noce w hotelu.

„W związku z wielogodzinnym opóźnieniem lotu z Warszawy do Punta Cana spowodowanym przyczyną techniczną samolotu Boeing 767-300, TUI zdecydowało o odwołaniu rejsu” – poinformowało w piątkowym oświadczeniu przesłanym portalowi tvp.info biuro podróży TUI Poland.

W Poznaniu utknęło około 200 turystów, którzy planowali wypoczynek na Dominikanie. Biuro podróży TUI zapewniło im nocleg w hotelu, ale na tym kontakt z przewoźnikiem się skończył. Turyści nadal nie wiedzą, kiedy i czy w ogóle polecą na wymarzone wakacje. Mówią o niepewności i chaosie informacyjnym.

Dwa czartery z Katowic opóźnione o ponad dobę

Dwa planowane na środowy poranek czarterowe rejsy z portu lotniczego Katowice, obsługiwane przez przewoźnika Small Planet Airlines, do czwartkowego...

zobacz więcej

– Na noc zostaliśmy zakwaterowani w hotelach, dostaliśmy jedzenie, nie możemy narzekać na brak pomocy – informowała portal tvp.info jedna z pasażerek, która miała wylecieć na Dominikanę z lotniska w Warszawie.

Kolejne informacje o locie podróżujący otrzymali przed północą, poinformowano ich, że lot odbędzie się w czwartek rano. Jednak przed kolejnym planowanym wylotem nastąpiły te same problemy.

Samolot znów okazał się niesprawny. Przełom miał nastąpić po godzinie 13, kiedy to pasażerowie wsiedli już na pokład maszyny. Spędzili tam pół godziny, bez klimatyzacji, po czym musieli opuścić samolot.

– W samolocie było strasznie gorąco, siedzieliśmy w nim bez sensu, nie wiadomo było, czy polecimy. Podobno dalej samolot miał być niesprawny – mówiła nam zrozpaczona pasażerka.

źródło:
Zobacz więcej