SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Niemiecki sąd nakazał sprowadzenie z powrotem wydalonego islamisty

Protest migrantów w Grecji, którzy chcieli dołączyć do rodzin w Niemczech (fot. REUTERS/Alkis Konstantinidis)
Protest migrantów w Grecji, którzy chcieli dołączyć do rodzin w Niemczech (fot. REUTERS/Alkis Konstantinidis)

Na mocy decyzji Wyższego Sądu Administracyjnego (OVG) Północnej Nadrenii-Westfalii tamtejsze miasto Bochum musi sprowadzić z powrotem do Niemiec wydalonego islamistę Samiego A. - poinformował w środę mający swą siedzibę w Münster sąd.

„Niemcy tuszują błędną politykę kanclerz Merkel”, „nie można ofiar nazywać sprawcami”

– Niemcy mają taką tendencję, żeby tuszować błędną politykę kanclerz Merkel, która przyjmowała tysiące islamskich imigrantów – powiedział w „Minęła...

zobacz więcej

Swe orzeczenie OVG wydał w postępowaniu przyspieszonym w ostatniej instancji. Miasto Bochum może je jeszcze zaskarżyć przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym w Karlsruhe.

Pochodzący z Tunezji 42-letni Sami A., którego niemieckie służby specjalne podejrzewają o stwarzanie zagrożenia islamistycznego, został 13 lipca deportowany do swojego kraju pochodzenia. Szereg niemieckich sądów i urzędów widziało w nim byłego ochroniarza przywódcy Al-Kaidy Osamy bin Ladena.

Dzień przed deportacją sąd administracyjny w Gelsenkirchen orzekł, że Samiego A. nie powinno się na razie wydalać. Sędziowie nie byli bowiem przekonani, czy nie będzie on w Tunezji torturowany. Jednak Federalnemu Urzędowi do Spraw Migracji i Uchodźców (Bamf) orzeczenie to doręczono dopiero następnego dnia, gdy Sami A. znajdował się już w samolocie.

Sąd administracyjny w Gelsenkirchen zadecydował potem, że władze muszą bezzwłocznie sprowadzić Tunezyjczyka z powrotem. Odpowiedzialny byłby za to urząd do spraw cudzoziemców miasta Bochum, które odwołało się do OVG - jak się okazało, bezskutecznie.

Sami A. przebywa w Tunezji na wolności, ale obowiązuje go nadal zakaz wjazdu do strefy Schengen.

źródło:

Zobacz więcej