„Zapomniana wojna. My mówimy Nie!”. Dokument Marii Stepan

– Pięciu przywódców przyjechało do nas w momencie, kiedy nasza armia bardzo chciała walczyć, ale już nie miała czym. Mieliśmy ludzi gotowych na śmierć, ale zabrakło nam broni, więc to był dobry znak, znak, że mamy jeszcze szansę – powiedział Marii Stepan Levan Grigolia, właściciel kawiarni w Tblisi, uczestnik wiecu, który 10 lat temu zebrał się w Tbilisi, gdy do miasta przyjechało pięciu polityków. TVP Info pokazała reportaż dziennikarki zatytułowany „Zapomniana wojna. My mówimy Nie!”.

Putin wsypał generałów, a minister zniknął. Kulisy wojny pięciodniowej

Mija dziesięć lat od wybuchu wojny rosyjsko-gruzińskiej. To rocznica oficjalna, bo w rzeczywistości ciężkie walki zaczęły się dzień wcześniej. Dziś...

zobacz więcej

Autorka umieściła w swoim dokumencie materiały archiwalne. Jest wśród nich słynne wystąpienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w którym powiedział o rosyjskiej agresji: „Wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!”. Jest też wywiad z ówczesnym prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką, który ze szczegółami wspomina, jak prezydent Polski organizował wyprawę. Oprócz prezydentów Polski i Ukrainy wzięli w niej udział prezydenci Estonii i Litwy – Toomas Hendrik Ilves i Valdas Adamkus oraz premier Łotwy Ivars Godmanis.

12 sierpnia 2008 roku politycy wzięli udział w wiecu poparcia dla Gruzji w Tbilisi. – Rosja uważa, że dawne czasy upadłego niecałe 20 lat temu imperium wracają, że znów dominacja będzie cechą tego regionu. Nie będzie! – podkreślił wówczas prezydent Kaczyński. Zaznaczył, że „wszyscy w tym samym okresie lub okresach nieco innych” poznali „tę dominację”. Mówił także, że „te czasy się skończyły raz na zawsze – nie na 20, 30 czy 50 lat”.

„Dziś Gruzja, jutro Ukraina”. Szef MSZ: Te słowa okazały się prorocze

– Odważna decyzja prezydenta Lecha Kaczyńskiego o wspólnym wyjeździe do Tbilisi z prezydentami solidarnych z Gruzją państw została podjęta w...

zobacz więcej

– Chciałbym to powiedzieć nie tylko wam, chciałbym to powiedzieć również tym z naszej wspólnej Unii Europejskiej, że Europa Środkowa, Gruzja, że cały nasz region będzie się liczył, że jesteśmy podmiotem – zaznaczył. Kaczyński.

W sierpniu 2008 roku wybuchł kilkudniowy konflikt zbrojny między Rosją a Gruzją. Po serii osetyjsko-rosyjskich prowokacji Gruzja podjęła zbrojną próbę odzyskania kontroli nad Osetią Południową, regionem, który oderwał się od niej w latach 90. i przy nieformalnym wsparciu Moskwy uzyskał faktyczną niezależność od Tbilisi.

Rosja odpowiedziała wprowadzeniem swych wojsk do tej republiki i dalej w głąb gruzińskiego terytorium. W wyniku konfliktu Rosja uznała niepodległość nie tylko Osetii Południowej, lecz także drugiej separatystycznej republiki gruzińskiej, Abchazji.

źródło:
Zobacz więcej