Zatrzymano podejrzanego o pedofilię. Policja przeprowadziła prowokację

Marek W. od wielu lat pracował z młodzieżą. Zgłaszają się kolejni poszkodowani (fot. Pixabay/ulleo)

Marek W. to znany w Trójmieście animator kultury od lat pracujący z dziećmi i młodzieżą. Został zatrzymany na Wyspie Sobieszewskiej w Gdańsku. Policja przeprowadziła prowokację z udziałem 14-letniego chłopca, którego W. miał molestować miesiąc wcześniej na obozie sportowym w Olecku.

Decyzją Sądu Rejonowego w Gdańsku mężczyzna ma trafić do aresztu. 55-latkowi postawiono trzy zarzuty o doprowadzenie małoletniego chłopca poniżej 15. roku życia do poddania się innej czynności seksualnej. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 12 lat więzienia. Dwóch z tych czynów mężczyzna miał się dopuścić w lipcu na obozie, a trzeciego w czwartek w Gdańsku na Wyspie Sobieszewskiej, gdzie został zatrzymany. Podejrzany nie przyznał się do winy.

– Ostatni czyn podejrzanego nie ma nic wspólnego z trwającym obecnie na Wyspie Sobieszewskiej Zlotem Związku Harcerstwa Polskiego. Do zatrzymania mężczyzny doszło poza terenem Zlotu ZHP, sam pokrzywdzony nie jest też uczestnikiem tego zjazdu harcerzy – podkreśliła Wawryniuk.

„Przekonywał, że syn potrzebuje pracy z psychologiem”

Pedofil w rękach policji. Wielokrotnie zwabiał dziewczynkę do swojego mieszkania

Policja w Rybniku zatrzymała 66-letniego mężczyznę, który miał dopuszczać się czynności seksualnych wobec małoletniej dziewczynki.

zobacz więcej

Sprawę molestowania ujawniła matka 14-latka. – Przekonywał mnie, że mój syn jest zamknięty w sobie i potrzebuje pracy z psychologiem. Umówiliśmy się na spotkanie – opowiada matka chłopca, która chce zachować anonimowość.

– W trakcie spotkania zauważyłam, że w obecności mężczyzny moje dziecko zaczęło zachowywać się bardzo nerwowo, a Marek W. próbował manipulować jego wypowiedziami. Po wizycie syn powiedział mi, że na obozie sportowym był molestowany – relacjonuje kobieta.

Matka zgłosiła się do prokuratury, ale tam, jak sama mówi, miała usłyszeć, że do sprawy brakuje dowodów. Wynajęła więc detektywów i w porozumieniu z policją zorganizowano prowokację. Chłopiec został wyposażony w sprzęt podsłuchowy, po czym spotkał się z Markiem W. Uzyskane materiały dowodowe mają jednoznacznie wskazywać, że doszło do przestępstwa.

55-latek jest znanym w Trójmieście animatorem kultury, którego fundacja angażuje się w rozmaite wydarzenia kulturalne organizowane m.in. w szkołach, organizacjach dla młodzieży czy placówkach oświatowych. Zdaniem portalu sledcza24.tv na obozie trener przebywał z ramienia miasta, lecz gdański magistrat dementuje tę informację.

„Z niepotwierdzonego źródła dowiedzieliśmy się, że na wniosek prokuratury zabezpieczone zostały komputer i telefon zawierający materiały pedofilskie. Do śledczej24.tv zgłaszają się kolejne osoby z otoczenia Marka W. Podejrzany jest monitorowany przez służby Niemiec i Wielkiej Brytanii” – informuje portal.

źródło:
Zobacz więcej