Chłopiec zmarł po zjedzeniu narkotyków ojca. Myślał, że to płatki śniadaniowe

Mężczyźnie grozi 40 lat więzienia (fot. Jackson County Detention Center)

Ośmioletni chłopiec z Indiany w USA zmarł po zjedzeniu metamfetaminy swojego ojca, którą pomylił z płatkami śniadaniowymi. Jak podał tygodnik „Seymour Tribune”, badania toksykologiczne wykazały, że dziecko spożyło 180-krotność śmiertelnej dawki narkotyku.

Udana akcja CBŚP. Dilerzy zaopatrywali turystów w narkotyki

Dziesięciu dilerów zaopatrujących w narkotyki Kołobrzeg i Koszalin zatrzymali funkcjonariusze szczecińskiego CBŚP podczas obławy na narkogang...

zobacz więcej

Do tragedii doszło, gdy głodny po obudzeniu chłopiec wyruszył do kuchni, by poszukać czegoś do jedzenia. Lodówka była pusta, natomiast na stole stał zostawiony przez ojca talerz z metamfetaminą. Ośmiolatek najprawdopodobniej uznał, że to płatki śniadaniowe i zjadł narkotyk.

Z doniesień policji wynika, że gdy ojciec zauważył pogarszający się stan syna, poprosił przyjaciela o pomoc. Wbrew jego radom, stanowczo odmówił jednak zabrania chłopca do szpitala.

Groził przyjacielowi pistoletem, miał także wspominać o popełnieniu samobójstwa i zastrzeleniu dziecka, jeśli przyjaciel zadzwoni pod numer alarmowy. Ostatecznie zabrał chłopca do domu swojej matki.

Dziadek chłopca wezwał pomoc i dziecko trafiło do szpitala, jednak nie udało się go uratować.

Ojcu postawiono m.in. zarzut posiadania narkotyków i zaniedbania, które doprowadziło do śmierci małoletniego. Mężczyźnie grozi nawet 40 lat więzienia.

źródło:
Zobacz więcej