Hanna Gronkiewicz-Waltz przerwała Marsz Powstania Warszawskiego. Za przekreślony sierp i młot

Według policji jeden z uczestników „miał na sobie koszulkę z zakazanymi symbolami” (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Urzędnik warszawskiego ratusza w imieniu prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz rozwiązał zgromadzenie rocznicowe upamiętniające powstanie warszawskie – ustalił portal tvp.info. Jako powód podano fakt, iż jeden z uczestników miał na sobie koszulkę z przekreślonym sierpem i młotem, a niektórzy z innych demonstrantów używali środków pirotechnicznych.

Władze Warszawy podjęły decyzję o rozwiązaniu Marszu Powstania Warszawskiego, organizowanego przez środowiska narodowe, który w tym roku miał przejść z ronda de Gaulle'a na plac Zamkowy w Warszawie. Decyzję przekazał policji urzędnik posiadający pełnomocnictwo od prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.

- Jak poinformował policję miejski urzędnik dysponujący pełnomocnictwem prezydent miasta stołecznego Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, powodem rozwiązania zgromadzenia był fakt, że jeden z uczestników „miał na sobie koszulkę z zakazanymi symbolami”. W związku z tym musieliśmy wstrzymać przemarsz zgromadzenia – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji. Po wylegitymowaniu mężczyzny okazało się, że chodzi o przekreślony sierp i młot.
Komenda stołeczna potwierdza, że jako powód podano antykomunistyczny rysunek na koszulce oraz używanie przez niektórych manifestantów środków pirotechnicznych. Jednocześnie policja zaznacza, że "marsz przebiegał spokojnie i nie odnotowano poważnych zdarzeń". O sprawie na Twitterze napisał szef MSWiA, Joachim Brudziński:

źródło:
Zobacz więcej