RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Zarobili milion na dopalaczach. Teraz grozi im 8 lat więzienia

Dopalacze uważane są za znacznie bardziej szkodliwe od tradycyjnych narkotyków (fot. policja)
Dopalacze uważane są za znacznie bardziej szkodliwe od tradycyjnych narkotyków (fot. policja)

Dopalacze warte co najmniej milion złotych sprzedało w ciągu dwóch lat pięcioro kooperantów ogólnopolskiego gangu oferującego hurtowe ilości zabronionych substancji psychotropowych. Używki były sprowadzone jako chemikalia oferowane przez spółki mające siedziby na Wyspach Marshalla i w Anguilli, które zostały założone przez polskich gangsterów.

Sprzedawali bardzo groźny dopalacz. CBŚP zatrzymało kolejnych handlarzy

Kolejnych 10 gangsterów z grupy Jankesa, którzy handlowali śmiertelnie groźnymi dopalaczami, zatrzymali w ostatnich dniach funkcjonariusze...

zobacz więcej

Śledczy z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej zakończyli jeden z wątków postępowania dotyczącego dużej grupy handlującej hurtowymi ilościami dopalaczy. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko tzw. półhurtownikom z całego kraju. Kupowali oni towar od gangu i sprzedawali za pomocą stron internetowych lub przez dilerów na telefon.

Ogromne zyski

Z ustaleń śledztwa wynika, że 45-letni Mariusz R. z Pomorza kupił od gangsterów kilkadziesiąt kilogramów dopalaczy. Mężczyzna zajmował się przede wszystkim sprzedażą mexedronu (4-MMeOC), będącego pochodną mefedronu. Mniejszymi handlarzami byli: 26-letnia Martyna L.-Z., 29-letni Łukasz K., 32-letni Maciej K., a także 30-letni Damian M. – Oskarżonym zarzucono obrót niemalże 70 kilogramami środków zastępczych - tzw. dopalaczy, o wartości nie mniejszej niż 994 tysiące złotych. Oficjalnie przedmiotem transakcji były substancje chemiczne, oferowane przez spółki zarejestrowane na Wyspach Marshalla i w Anguilli. Spółki te były zarządzane przez innych podejrzanych w tej sprawie, w głównym wątku dotyczącym działania w zorganizowanej grupie przestępczej – powiedział prok. Arkadiusz Jaraszek z Prokuratury Krajowej.

Prokuratura nie ma wątpliwości, że oskarżeni handlarze sprzedawali dopalacze jako „odczynniki chemiczne” czy „sole do kąpieli” lub „odświeżacze do toalet”. Towary oferowali za pośrednictwem internetu, rozsyłając dopalacze w przesyłkach kurierskich, pocztowych i paczkomatowych. Swoim dostawcom płacili za używki bitcoinami.

Podczas zatrzymań u podejrzanych zabezpieczono ponad 7 kilogramów substancji odurzających takich jak: 3-CMC (3-chlorometkatynon), etyl-hexedron (NEH, HEX-EN), izopropylofenidat (IPH, IPPD) i mexedron (4-MMeOC), wartych w hurcie 107 tys. zł.

„Jaśminowy ogień” zgasł. CBŚP rozbiło gang handlujący dopalaczami

Gang działał jak koncern przemysłowy.

zobacz więcej

Gang handlarzy śmiercią

To nie koniec śledztwa pomorskich pezetów. Wciąż prowadzone jest postępowanie w głównym wątku dotyczącym działania ogólnopolskiego gangu hurtowników dopalaczy. Tylko w nim w ciągu dwóch lat zarzuty usłyszały 24 osoby. Miały one sprzedać co najmniej ćwierć tony niebezpiecznych substancji. Podczas uderzenia w gang w różnych miejscach na terenie kraju policjanci gdańskiej komendy wojewódzkiej przechwycili ponad 140 kilogramów tzw. dopalaczy.

Wcześniej skierowano do sądów: w Gdańsku, Poznaniu i Żywcu trzy akty oskarżenia przeciwko pięciu osobom. Dwoje z nich zostało już prawomocnie skazanych na kary – trzech lat więzienia i 8 miesięcy w zawieszeniu na 4 lata.

Za handel dopalaczami grozi do 8 lat więzienia. Oskarżonym, którzy zajmowali się także rozprowadzaniem narkotyków takich jak amfetamina czy ecstasy, grozi do 12 lat więzienia.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej