Spadł ze skarpy, przygniotło go drzewo. Na nogi postawiono policję, straż i GOPR

Na pomoc ruszyły wszystkie okoliczne patrole policji, straż pożarna i GOPR (fot. Wałbrzych dla Was)

Alarm wszczął 21-latek, który idąc z psem na spacer, spadł z wysokiej skarpy i został przygnieciony przez drzewo. Nie potrafił jednak wskazać, gdzie się znajduje. Na pomoc ruszyły wszystkie okoliczne patrole policji, straż pożarna i GOPR. – Po kilku godzinach na trop pechowego spacerowicza wpadło dwóch policjantów – mówi portalowi tvp.info nadkom. Magdalena Korościk z KMP w Wałbrzychu.

Ugrzązł po pas w bagnie. 30-latek zgubił się wracając z dyskoteki

Szukało go kilkunastu piskich policjantów i strażaków – dowiedział się portal tvp.info. Chciał skrócić sobie drogę do domu. Z przygody wyszedł bez...

zobacz więcej

Akcję ratowniczą wszczęto w poniedziałek około godziny 21. Wówczas dyżurny wałbrzyskiej policji odebrał zgłoszenie od młodego mężczyzny, który wyjaśnił, że wpadł w potrzask. Spacerując z psem po starym torowisku w kierunku góry Chełmiec, spadł ze stromej skarpy. Zsuwając się, poruszył zwalone drzewo, które poturlało się za nim, aż go przygniotło.

– 21-latek nie mógł się samodzielnie wyswobodzić. Do tego był zdezorientowany i nie umiał dokładnie wyjaśnić, gdzie się znajduje – mówi nam nadkom. Magdalena Korościk z KMP w Wałbrzychu. Na pomoc wysłano wszystkie okoliczne patrole. Jednak poszukiwania w rejonie opisanym przez zaginionego nie przynosiły rezultatów.

Z każdą chwilą sytuacja stawała się coraz bardziej dramatyczna. Zapadał zmierzch, a na domiar wszystkiego ratownicy stracili kontakt z młodym mężczyzną. – W tym rejonie są problemy z zasięgiem – wyjaśnia policjantka. Kiedy zaczęło się ściemniać, o pomoc poproszono GOPR-owców i strażaków. – Wysłaliśmy dwa zastępy oraz pięciu ratowników – wyjaśnia nam Paweł Kaliński, z-ca komendanta PSP w Wałbrzychu.

Mimo tak dużych sił poszukiwawczych przełomu dokonało dwóch policjantów, którzy wyjątkowo dobrze znali okoliczny teren. – Sierż. szt. Mariusz Skoczeń oraz st. sierż. Artur Mroszczyk, wykorzystując doskonałą znajomość terenu, wytypowali do sprawdzenia kilka miejsc, gdzie znajdowały się strome urwiska. W czasie sprawdzania wąwozu dochodzącego do podnóża góry Chełmiec usłyszeli wołanie o pomoc – wyjaśnia funkcjonariuszka. Po kilku minutach dotarli do leżącego na zboczu skarpy mężczyzny, którego przygniotło drzewo. Wydostali go z potrzasku i przetransportowali na miejsce, gdzie czekali ratownicy medyczni. Choć 21-latek trafił do szpitala, jego zdrowiu ani życiu nic nie zagraża.

źródło:
Zobacz więcej