Fałszowali skarby sprzed wieków. CBŚP nie nabrali

Szajka oszustów z Jaworza na Śląsku produkowała w starej szopie antyczną i średniowieczną broń, biżuterię oraz przedmioty religijne. Mężczyźni mieli kilkaset form odlewniczych z silikonu i wosku oraz mosiężnych wzorców, z których wytwarzali artefakty. Wpadli jednak, gdy próbowali sprzedać kolekcjonerowi „oryginalne przedmioty z nielegalnych wykopalisk archeologicznych”. Od pewnego czasu byli obserwowani przez CBŚP.

Chciał zarobić na wymianie pociętych dwustuzłotówek. Pójdzie do więzienia

Osiem lat więzienia, 40 tys. zł grzywny, 17 tys. zł kosztów procesu i obowiązek naprawienia szkody w wys. 110 tys. zł – na taką karę skazał...

zobacz więcej

Policjanci CBŚP rozpracowywali już fałszerzy obrazów, pieniędzy, papierosów czy markowych towarów, ale pierwszy raz natrafili na przedsiębiorczych oszustów, którzy podrabiali antyki rzekomo wykopane z ziemi.

Wiosną tego roku śledczy ustali, że na terenie Dolnego Śląska działa grupa oferująca po atrakcyjnych cenach antyczne i średniowieczne przedmioty. Według sprzedawców miały one pochodzić z nielegalnych wykopalisk. Jednak z ustaleń policjantów wynikało, że są to dobrze zrobione i specjalnie „postarzone” podróbki.

Zamieniali złom i kamyki w zabytki

Funkcjonariusze jeleniogórskiego CBŚP w ciągu trzech miesięcy zatrzymali czterech mężczyzn w wieku od 42 do 62 lat, zajmujących się produkcją artefaktów. Przestępcza manufaktura działała w szopie w Jaworze, przypominającej bardziej skup złomu niż „stanowisko archeologiczne”. Oszuści korzystali z kilkuset form odlewniczych z silikonu i wosku oraz mosiężnych wzorców. Na miejscu znaleziono także dokumentację zawierającą opisy produkcji poszczególnych „zabytków”.

Wszyscy zatrzymani mężczyźni w przeszłości byli notowani lub karani za kradzieże, oszustwa, a także napady lub rozboje.

Na miejscu natrafiono na ponad 400 gotowych artefaktów. Były to m.in. biżuteria z metali udających złoto, srebro i brąz, miecz i dwa sztylety, kielich z uchwytami wysadzanymi kamieniami czy szkatułka w kształcie krzyża. Policjanci odnaleźli także dużą liczbę rzekomych kamieni szlachetnych. Wszystkie zabezpieczone przedmioty zbadał biegły. Po sprawdzeniu części z nich ekspert uznał, że to falsyfikaty.

CBŚ uderzyło w fałszerzy dokumentów

Fabrykę fałszywych dokumentów produkowanych dla polskich i europejskich grup przestępczych zlikwidowało w Gdańsku Centralne Biuro Śledcze....

zobacz więcej

Zaliczka na skarby

Fałszerze są podejrzani o próbę oszukania jednego z kolekcjonerów na 250 tys. zł. Oszuści zamierzali mu sprzedać co najmniej kilkanaście artefaktów. Kolekcjoner wpłacił już 50 tys. zł zaliczki, ale zanim przekazał resztę żądanej sumy, przestępcy zostali zatrzymani.

Śledztwo w sprawie szajki fałszerzy nadzoruje Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Czterem podejrzanym przedstawiono zarzuty „oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości oraz zbycia zabytków wiedząc, że są one podrobione lub przerobione”. Trzech mężczyzn trafiło do aresztu, czwarty, który wykazał wolę przerwania milczenia, został na wolności.

źródło:
Zobacz więcej