Migranci próbują przechytrzyć Niemców. „Zapadają się pod ziemię”

Niemcy zmagają się z kryzysem migracyjnym (fot. Alexandra Beier/Getty Images)

Prawie połowa imigrantów przebywających w Niemczech znika, gdy zbliża się termin wydalenia ich z kraju – wynika z policyjnych statystyk. Telewizja Deutsche Welle zwraca uwagę, że zjawisko przybiera na sile.

Lider CSU chce niezwłocznej deportacji migrantów, którym nie przyznano azylu

Szef MSW Niemiec i lider CSU Horst Seehofer ogłosił we wtorek w Berlinie swój kompleksowy plan uregulowania kwestii migracji. Doszło do tego w...

zobacz więcej

Od stycznia do końca maja z zapowiedzianych około 23,9 tys. deportacji do skutku doszło tylko około 11,1 tys., a więc mniej niż połowa. W przypadku około 12,8 tys. akcji deportacyjnych, które załamały się w ostatniej fazie, funkcjonariusze nie zastali pod znanym im adresem około 11,5 tys. osób. Ocenia się, że wiele z nich zeszło do podziemia.

Niedzielne wydanie dziennika „Die Welt” informuje, że były także inne przyczyny nieudanych deportacji. W 150 przypadkach piloci samolotów pasażerskich, którymi mieli odlecieć wydaleni z Niemiec do kraju pochodzenia imigranci, odmówili przyjęcia ich na pokład.

W ponad 500 przypadków do wydalenia nie doszło wskutek biernego lub czynnego oporu imigrantów, co oznacza wzrost o przeszło 200 proc. w stosunku do stanu z roku ubiegłego w tym samym okresie – wskazuje „WamS”.

Ze statystyk wynika, że skuteczność niemieckiej polityki jeżeli chodzi o wydalanie niepożądanych imigrantów wyraźnie maleje. Wprawdzie udało się wręczyć o 17 proc. więcej zawiadomień o czekającej ich deportacji, ale jednocześnie liczba zrealizowanych wydaleń spadła o 4 proc.

Przewodniczący związku zawodowego niemieckich policjantów Ernst Walter przekonuje, że wyjściem z tej sytuacji byłoby „o wiele szersze wykorzystanie aresztów deportacyjnych”.

źródło:
Zobacz więcej