Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Tusk rzuca wyzwanie Kaczyńskiemu. Mazurek: To rejterada przed Andrzejem Dudą

Słowa Donalda Tuska dotyczące rzucenia wyzwania prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu w wyborach prezydenckich, to sygnał, że nie będzie on startował w tych wyborach. Tusk nie chce przegrać z Andrzejem Dudą – oświadczyła rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Zdaniem posła Grzegorza Długiego z Kukiz'15 to kwestia sondaży. – Jeśli będą dobre, to będzie się starał być rycerzem na białym koniu. Jeśli nie, to poprosi kogoś innego.

„Tusk pokazuje się na Instagramie z Trumpem, Trump już raczej z Dudą”

Zakończony szczyt NATO w Brukseli obfitował w liczne spotkania z udziałem przywódców państw członkowskich. Spośród opublikowanych zdjęć ze szczytu,...

zobacz więcej

Podczas piątkowej rozmowy w TVN24 szef Rady Europejskiej Donald Tusk, zapytany, czy rośnie jego determinacja, aby wrócić do polskiej polityki, powiedział: „Za wcześnie jest na spekulacje. Znam te niektóre opinie i życzenia, ale jedno mogę powiedzieć dzisiaj – gdyby Jarosław Kaczyński zdecydował się kandydować (w wyborach prezydenckich ), to nie wahałbym się ani chwili i stanąłbym do takiego pojedynku”.

„Możecie w Polsce zapytać prezesa Kaczyńskiego, czy przyjmuje takie wyzwanie” – dodał Tusk.

Do sprawy odniosła się w sobotę rzeczniczka PiS Beata Mazurek, która stwierdziła, że wyzwanie Jarosława Kaczyńskiego przez Donalda Tuska to „rejterada przed prezydentem Andrzejem Dudą”.

Według niej to sygnał, że Tusk nie będzie startował w wyborach, bo wie, że Jarosław Kaczyński nie wybiera się kandydować.

Ewentualny start Donalda Tuska w wyborach prezydenckich za dwa lata komentował też w programie „Minęła 20”, m.in. Grzegorz Długi z Kukiz’15. Jego zdaniem wszystko zależeć będzie od sondaży.

– Tusk, gdy był premierem u nas w kraju głównie zwracał uwagę na sondaże i tym się kierował przy swoich decyzjach. Jeżeli sondaże będą dla niego pozytywne, to będzie starał się być tym rycerzem na białym koniu. Jeśli będą kiepskie, to wtedy wystawi lub poprosi kogoś innego, a sam dalej będzie z oddali komentował – stwierdził w programie „Minęła 20” Grzegorz Długi z Kukiz’15.



źródło:
Zobacz więcej