Znaleziono martwego morświna. Zwierzę ma rozcięty brzuch

O znalezieniu na plaży morświna Stacja Morska w Helu poinformowała w sobotę Facebooku (fot. fb/DOM MORŚWINA)

Na plaży w Mechelinkach (woj. pomorskie) znaleziono ciało młodego morświna z rozciętą powłoką brzuszną – poinformowała w sobotę Stacja Morska w Helu. Biolodzy zawiadomili o sprawie policję. Funkcjonariusze prowadzą już dochodzenie, w którym badają śmierć pięciu młodych fok.

Kolejna martwa foka. Tym razem w Jarosławcu

Kolejna martwa foka została znaleziona nad polskim morzem. Tym razem w Jarosławcu. To nie pierwszy taki przypadek. Kilka tygodni temu na wybrzeżu...

zobacz więcej

O znalezieniu na plaży ciała młodego morświna ze śladami wskazującymi na to, że mógł zginąć z ręki człowieka, Stacja Morska w Helu poinformowała w sobotę na jednym z portali społecznościowych. – O możliwości popełnienia przestępstwa została poinformowana policja. Po dokonanych na miejscu zdarzenia oględzinach i sporządzeniu protokołów, ciało zwierzęcia zostało przewiezione do Stacji Morskiej w Helu – wyjaśniono.

Biolodzy podkreślili, że nie jest to pierwsze martwe zwierzę tego gatunku, znalezione na polskim wybrzeżu Bałtyku. Dodali, że „znajdowane na brzegu osobniki, to w większości ofiary przyłowu, czyli przypadkowego złapania w sieci rybackie”.

– Nie możemy o każdą śmierć, wynikającą z nieopatrzności zwierzęcia oskarżać środowiska rybackiego. Współpraca z rybakami akurat na tym polu jest raz lepsza, raz gorsza. Mieliśmy już załogi kutrów, które zgłaszały nam morświny znajdowane w sieciach i przekazywały nam ciało. W niedalekiej przeszłości był nawet przypadek udzielania pomocy morświnowi, który zaplątał się w sieci. Próby pomocy zwierzęciu podjęli się właśnie rybacy – podkreślili na portalu biolodzy.

Na przełomie maja i czerwca na pomorskich plażach znaleziono już pięć martwych młodych fok szarych, których ciała nosiły wyraźne ślady wskazujące na to, że zwierzęta zostały zabite przez człowieka. Sprawą zajęła się, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Gdyni, gdyńska policja - do jednego śledztwa włączono wszystkie przypadki znalezienia martwych fok (wcześniej zajmowało się tym niezależnie kilka jednostek policji i prokuratur).

Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod kątem art. 35 ustawy o ochronie zwierząt, który mówi, że „kto zabija, uśmierca zwierzę (...) podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Zlecona przez policję sekcja zwłok trzech martwych fok (nie wszystkie ciała były w stanie pozwalającym na wykonanie badań) wykazała, że osobnikom tym zmiażdżono głowy za pomocą tępego narzędzia (np. pałki). Dwie z fok wypatroszono i obciążono cegłami, co najprawdopodobniej miało sprawić, by ich ciała zatonęły.

Fundacja Świat Zwierzętom przeznaczyła 30 tys. zł na nagrodę za wskazanie osób, które przyczyniły się do śmierci fok. 20 tys. zł nagrody zapowiedziała też pisarka Maria Nurowska.

źródło:
Zobacz więcej