USA może nałożyć sankcje wobec firm budujących Nord Stream 2

Władze fińskie, szwedzkie i niemieckie wydały już zgodę na to, by gazociąg przebiegał przez wody terytorialne tych krajów (fot. Carsten Koall/Getty Images)

Ewentualne amerykańskie sankcje wobec firm, które są zaangażowane w projekt Nord Stream 2, byłyby możliwe z punktu widzenia prawa – powiedział minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz po szczycie NATO w Brukseli.

Departament Stanu USA: Inwestujący w Nord Stream 2 narażają się na sankcje

Waszyngton ponownie ostrzegł zachodnie firmy, które zainwestowały w gazociąg Nord Stream 2, że narażają się na sankcje. – Angażują się w biznes,...

zobacz więcej

– Słyszałem od przedstawicieli administracji amerykańskiej, żebyśmy nie wierzyli w taki argument, że projekt (Nord Stream 2) został rozpoczęty i już nie można go cofnąć. Nie, nieprawda. (...) Myślę, że jest tworzona taka narracja mówiąca o tym, że już nic nie da się zrobić, że dyrektywy nie można zmienić. Nie, jeszcze wszystkie decyzje nie zostały wydane. Dania ma tu coś do powiedzenia – oświadczył.

Władze fińskie, szwedzkie i niemieckie wydały już zgodę na to, by gazociąg przebiegał przez wody terytorialne tych krajów. Takiej zgody nie wydali jeszcze Duńczycy.

Jak dodał, dużo w tej sprawie zależy od determinacji Stanów Zjednoczonych.

– Nie upatrywałbym nadziei w oddziaływaniu na prezydenta Rosji Władimira Putina, a raczej na sojuszników w ramach NATO, którzy są zaangażowani w ten projekt – powiedział. Polska uważa – jak mówił – że USA mają bardzo prawidłową ocenę sytuacji w sprawie NS2.

– Wielu naszych partnerów w UE się z tym zgadza, chciałoby to objąć dyrektywą gazową, ale są tacy, którzy pomimo wszystko chcą kontynuować ten projekt. Muszą tu być bardzo poważne interesy – dodał.

Pytany o ewentualne amerykańskie sankcje wobec firm, które zaangażowane są w ten projekt, odpowiedział, że „byłoby to możliwe”.

– Występuje możliwość prawna – powiedział. Zaznaczył, że obecnie widoczne są w tej sprawie naciski polityczne.

„To jest rosyjska polityka uzależniania”. Politycy o Nord Stream 2

– Prezydent USA Donald Trump rozumie lepiej Europę i w gruncie rzeczy udziela nam poparcia – powiedział w programie „Woronicza 17” w TVP Info...

zobacz więcej

Czaputowicz powiedział, że Polska uznaje konieczność zapewnienia bezpieczeństwa także na południowej flance.

– Jeżeli oczekujemy od innych, że będą solidarni z nami, jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa Polski ze wschodu, musimy wykazywać wrażliwość na potrzeby innych sojuszników na południu – oświadczył.

Przypomniał, że polskie wojsko uczestniczy w sojuszniczej misji Resolute Support w Afganistanie.

– Teraz, gdy kończy się debata dotycząca walki koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu, również bierzemy w tym udział. Zasięg Państwa Islamskiego został znacznie ograniczony, ale nie jest to sukces ostateczny, należy dalej prowadzić działania i Polska będzie w dalszym ciągu brać udział w przygotowaniu irackich sił, szkoleniach; tym, czego się oczekuje od członków koalicji – mówił minister.

Podkreślił znaczenie debaty nad zwiększeniem wydatków obronnych, do czego sojusznicy zobowiązali się w 2014 r. i czego na szczycie ponownie domagał się od Kanady i Europy prezydent USA Donald Trump.

– To jest dyskusja dość istotna, bo dotyczy podziału ciężarów na obronę. Argumentacja jest uzasadniona. Stany Zjednoczone zapewniają bezpieczeństwo państwom europejskim, one za to nie płacą, dzięki temu mogą te środki inwestować w gospodarkę, sprawy społeczne i w związku z tym także konkurują ze Stanami Zjednoczonymi. Chodziłoby o równiejszy podział ciężarów obronnych – powiedział Czaputowicz.

źródło:

Zobacz więcej