Mimo trudnej sytuacji w handlu światowym Polska sobie radzi

Polscy eksporterzy potrafią konkurowac w trudnych warunkach – ocenia ekspert (fot. arch. PAP/Adam Warżawa)

Nasz eksport, mimo trudnej sytuacji w handlu światowym, m.in. przez groźbę wojny celnej, radzi sobie bardzo dobrze. W maju, podobnie jak w kwietniu, odnotowaliśmy dodatnie saldo w wymianie towarowej.

Premier: przechodzimy granicę od rynków rozwijających się do rozwiniętych

– Nasz nowy model gospodarczy sprawdza się m.in. dlatego, że w tym modelu założyliśmy państwo uczciwe – mówił w niedzielę w Katowicach Mateusz...

zobacz więcej

Według Głównego Urzędu statystycznego od stycznia do maja tego roku wartość polskiego eksportu wyniosła 88,9 mld euro, co oznacza wzrost o 6,1 proc. rdr.

– Cieszy, że rośnie dynamika eksportu, która jeszcze w pierwszym kwartale wynosiła 3,7 proc. – ocenia te dane ekspert Konfederacji Lewiatan Zbigniew Maciąg.

Wzrost wartości importu był nieco wyższy (7,9 proc.), a sama wartość importu za wspomniany okres to 89,3 mld euro. Mieliśmy ujemne saldo obrotów w handlu zagranicznym w wysokości 400 mln euro 1,5 mld zł wobec nadwyżki w tym samym okresie zeszłego roku w wysokości 1,1 mld euro (4,6 mld zł).

Deficyt to głównie efekt gorszych wyników w I kwartale, obecnie „nasz eksport, mimo trudnej sytuacji w handlu światowym, m.in. przez groźbę wojny celnej, radzi sobie bardzo dobrze” – ocenia Maciąg. – W maju, podobnie jak w kwietniu, odnotowaliśmy dodatnie saldo w wymianie towarowej - wskazuje.

Znaczącego pogorszenia wyników eksporterów nie spowodowało jak dotąd ani osłabienie koniunktury w strefie euro, ani groźba wojny handlowej na wielką skalę.

– Polskie firmy bardzo dobrze radzą sobie na rynku niemieckim, gdzie trafia już prawie 28 proc. eksportu. Rośnie udział Niemiec w eksporcie – mówi ekspert biznesowego stowarzyszenia.

Wskazuje przy tym, że po pięciu miesiącach eksport do naszego zachodniego sąsiada wzrósł, w porównaniu z analogicznym okresem 2017 r. o 7,6 proc. (po czterech miesiącach dynamika wynosiła 6,8 proc.).

Z kolei po pięciu miesiącach 2017 r., w odniesieniu do analogicznego okresu 2016 roku, dynamika była niższa i wyniosła 6,6 proc.

Świetna ocena Standard & Poor's dla Polski. „Gospodarka prężna, zrównoważona”

Polska gospodarka jest prężna i nie widać w niej nierównowag - oceniła agencja Standard & Poor’s w raporcie z 21 czerwca. Analitycy Standard &...

zobacz więcej

– Wśród naszych głównych partnerów handlowych odnotowaliśmy w eksporcie spadek obrotów tylko do Wielkiej Brytanii i Włoch. Najbardziej wzrósł eksport do Rosji (o 11,5 proc.), USA (o 10,9 proc.) i Szwecji (o 9,9 proc.) – podkreśla.

Zdaniem specjalisty najbliższe miesiące nie będą łatwe dla handlu zagranicznego.

– Wojna handlowa robi się coraz ostrzejsza. Prezydent Donald Trump zapowiedział nałożenie kolejnych karnych ceł na towary sprowadzane z Chin na kwotę 200 mld dol. rocznie, cały czas straszy Europę wprowadzeniem ceł na samochody. Gospodarka strefy euro przeżywa spowolnienie, chociaż słabsze niż się wydawało na początku roku – wylicza.

Otoczenie zewnętrzne nie będzie więc sprzyjało naszym eksporterom i, jak ostrzega Maciąg, może przełożyć się na ich wyniki, szczególnie w drugiej połowie roku.

Ekspert ocenia, że polskie firmy od lat udowadniają, że potrafią się odnaleźć w trudnej sytuacji.

– Tak było w czasie kryzysu finansowego pod koniec poprzedniej dekady. Eksporterzy są konkurencyjni i szybko dostosowują się do zmieniających się warunków na rynkach zagranicznych – przypomina.

Złe wyniki eksportu w pierwszym kwartale przełożyły się zdaniem Maciąga na spadek dynamiki wzrostu PKB o 1,2 pkt proc.

– Dane za kwiecień i maj dają nadzieję, że w drugim kwartale, ten wpływ nie będzie już tak negatywny. Jeśli zaś w czerwcu utrzyma się dotychczasowa dynamika eksportu, siłę pokaże przemysł i konsumpcja, a inwestycje przyspieszą, wówczas w drugim kwartale wzrost gospodarczy może wynieść nawet 5 proc. – ocenia.

źródło:

Zobacz więcej