Przywiózł pytona na sesję zdjęciową nad Wisłą. Policja przesłuchała fotografa

Fotograf jest właścicielem czterometrowego pytona tygrysiego (fot. Shutterstock/VARIOUS)

Policja przesłuchała fotografa z Warszawy, który nad Wisłą koło Wilanowa robił sesje z egzotycznym wężem. Okazało się, że to inny pyton niż ten, który jest poszukiwany. Policja potwierdziła, że fotograf swojego gada nie zgubił.

Pyton tygrysi ciągle na wolności. Węża będzie szukał dron

Policja i Animal Rescue Polska od soboty poszukują pytona tygrysiego, którego ponad pięciometrową wylinkę znaleziono nad Wisłą koło...

zobacz więcej

Czytelniczka „Gazety Stołecznej” poinformowała ją o fotografie, który mógł wypuścić pytona nad Wisłą. Mężczyzna wykonuje sesje erotyczne, w których wykorzystuje egzotyczne węże.

„W portfolio fotografa na portalach społecznościowych faktycznie dominują węże, np. oplatające nagie kobiety. Pozują na piasku albo na spękanej suchej ziemi. Takiej samej, jak na łachach nad Wisłą. Są też zdjęcia samochodu terenowego, w którym przewożone są gady i one same luzem na polnej drodze, w wodzie przy wiślanej łasze. Ze zdjęć wynika, że fotograf ma dwa duże węże i jednego mniejszego” – opisał dziennikarz.

Według „GS” fotograf urządzał sesje w okolicach Wilanowa.

Komisarz Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie powiedział, że fotograf z Warszawy sam zgłosił się na policję, by złożyć zeznania.

– Fotograf został przesłuchany w charakterze świadka. Powiedział, że dwukrotnie robił nad Wisłą sesje z wężami. Jest właścicielem czterometrowego pytona tygrysiego. Kryminalni potwierdzili obecność węża w jego mieszkaniu – wyjaśnił policjant.

Dodał, że nad Wisłą nadal trwają poszukiwania pytona tygrysiego, którego wylinkę znaleziono w okolicach Konstancina-Jeziorny. Powiatowy zespół kryzysowy zdecydował, że teren będzie monitorowany z lądu i powietrza. Nad terenem, na którym może przebywać gad, krążył dron z kamerą.

Pyton w przenośnym dysku. Egzotyczny pasażer na lotnisku w Miami

Służby bezpieczeństwa lotniska w Miami przechwyciły w niedzielę nielegalnego pasażera. W bagażu jednego z pasażerów znaleźli pytona.

zobacz więcej

Poszukiwania odbywają się koło miejscowości Gassy. Eksperci twierdzą, że panują tam idealne warunki dla węża: teren jest podmokły, a w ostatnich dniach było gorąco.

Poszukiwania pytona tygrysiego trwają od soboty. Wtedy znaleziono jego pięciometrową wylinkę.

– Była miękka i elastyczna, co zdaniem ekspertów oznacza, że była świeża. Zwierzę musi być w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej, bo wylinka była w całości. Wąż zrzucał ją spokojnie, musiał się dobrze czuć na tym terenie. Możliwe, że przebywał tu już dosyć długo – wyjaśniła Agnieszka Pindelska-Litkie, kierownik Biura Bezpieczeństwa, Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych w Starostwie Powiatowym w Piasecznie.

Wciąż nie wiadomo, jak wąż znalazł się w Gassach. Policja otrzymała od starostwa rejestr hodowców pytonów z powiatu piaseczyńskiego. Funkcjonariusze sprawdzają, czy węże są w terrariach.

Każdy, kto ma informację o zwierzęciu bądź dotyczące jego ucieczki, jest proszony o kontakt z policją pod numerem (22) 604 52 13 lub Fundacją Animal Rescue Polska - (22) 350 66 91.

źródło:

Zobacz więcej