Pyton tygrysi ciągle na wolności. Węża będzie szukał dron

Od teraz węża służby będą szukać także za pomocą drona (fot. Shutterstock/ kckate16)

Policja i Animal Rescue Polska od soboty poszukują pytona tygrysiego, którego ponad pięciometrową wylinkę znaleziono nad Wisłą koło Konstancina-Jeziorny. Zespół kryzysowy zdecydował, by do poszukiwań wykorzystać dron.

Pyton wywołał kryzys. „Wije się między wysepkami i pozostawia ślady”

Policja patroluje kilkukilometrowy odcinek nabrzeża Wisły w okolicach Konstancina-Jeziorny. Kilka dni temu właśnie tam znaleziono kilkumetrową...

zobacz więcej

W środę Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego w Piasecznie zdecydował, że poszukiwania pytona tygrysiego w okolicach miejscowości Gassy będą prowadzone nie tylko na lądzie i w wodzie, ale także z powietrza.

– Zapadła decyzja, by tę okolicę monitorować za pomocą drona. Teraz musimy pozyskać do współpracy osobę, która posiada taki sprzęt i go obsługuje – poinformowała Agnieszka Pindelska-Litkie, Kierownik Biura Bezpieczeństwa, Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych w Starostwie Powiatowym w Piasecznie. Urzędniczka dodała, że w środę z powodu deszczu poszukiwania węża przerwano przed południem i mogą nie zostać wznowione aż do czwartkowego poranka. Decyzja będzie podejmowana zależnie od pogody.

Poszukiwania są prowadzone głównie w okolicy miejsca, gdzie w sobotę znaleziono 5-metrową wylinkę pytona. Była ona zawinięta między drzewami.

– Była miękka i elastyczna, a to, zdaniem ekspertów, oznacza, że była świeża. Zwierzę musi być w dobrej kondycji zarówno fizycznej, jak i psychicznej, bo wylinka była w całości. Wąż zrzucał ją spokojnie, musiał się dobrze czuć na tym terenie. Możliwe, że przebywał tu już dosyć długo – mówi Pindelska-Litkie. W Gassach nad Wisłą panują idealne warunki dla egzotycznego węża. – Aktualnie jest duszno, wilgotno, w ostatnich dniach było gorąco. Pożywienia też zapewne nie brakuje – mówi kierowniczka biura kryzysowego.

Pyton w przenośnym dysku. Egzotyczny pasażer na lotnisku w Miami

Służby bezpieczeństwa lotniska w Miami przechwyciły w niedzielę nielegalnego pasażera. W bagażu jednego z pasażerów znaleźli pytona.

zobacz więcej

Odnaleziono wiele śladów węża na mule w miejscach, gdzie wychodził z wody albo się w niej zanurzał. Były długie i szerokie na około 40 cm.

Wciąż nie wiadomo, jak pyton tygrysi znalazł się w Gassach. Policja otrzymała od starostwa rejestr hodowców węży z powiatu piaseczyńskiego.

Jak powiedziała Pindelska-Litkie, funkcjonariusze będą ich odwiedzali i sprawdzali, czy zarejestrowane zwierzęta są w terrariach. Nie jest jednak wykluczone, że wąż uciekł komuś, kto go nie zgłosił na listę, albo został porzucony przez właściciela.

Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie wszczęła dochodzenie z artykułu 160 Kodeksu karnego, który mówi o narażeniu innych osób na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Doniesienia od osób, które widziały węża, pojawiły się także z miejscowości w powiecie otwockim - po drugiej stronie Wisły.

Starosta otwocki Mirosław Pszonka powiedział, że jeden z mieszkańców Glinek zgłosił, iż w środę rano widział pytona. – Informacje o zagrożeniu są na bieżąco weryfikowane – powiedział samorządowiec.

źródło:

Zobacz więcej