Niedźwiedź polarny zabił 31-latka. Mężczyzna bronił swoich córek

Ostatni śmiertelny atak niedźwiedzia polarnego w tym rejonie nastąpił 18 lat temu (fot. Shutterstock/Vaclav Sebek)

31-letni Aaron Gibbson stanął w obronie swoich córek przed atakiem niedźwiedzia polarnego. Mężczyzna nie przeżył starcia ze zwierzęciem. Dramat rozegrał się na jednej z wysp należących do archipelagu arktycznego Kanady – Sentry Island.

Niedźwiedź włamał się do hotelu i splądrował spiżarnię. Uciekał przez okno [WIDEO]

W niedzielę 3 czerwca hotel przy stacji badawczej w Svalbard w Norwegii odwiedził niespodziewany gość. Niedźwiedź polarny sforsował bramę obiektu i...

zobacz więcej

Aaron Gibbson przebywał wraz ze swoimi dwiema córkami na Sentry Islad – popularnej wśród rybaków wyspie w zatoce Hudsona.

W pewnym momencie mężczyzna zauważył zbliżającego się do niego i jego córek niedźwiedzia polarnego. Nakazał dziewczynkom uciekać jak najdalej, a sam postanowił zostać na miejscu, żeby odwrócić uwagę zwierzęcia. Niedźwiedź rzucił się na mężczyznę.

Jedna z dziewczynek dobiegła do łodzi i wezwała pomoc przez radio. „Usłyszeliśmy wołanie o pomoc. To było okropne” – napisał na Twitterze wujek mężczyzny.

Chwilę po całym wydarzeniu, na miejscu pojawił się inny mężczyzna, który zastrzelił niedźwiedzia.

Niestety Gibbson nie przeżył ataku.

31-latek jako dobrego i oddanego ojca. Mieszkał on razem z rodziną w pobliskiej osadzie Arviat.

– To naprawdę niewiarygodnie smutne, jesteśmy małą społecznością i kiedy coś takiego się dzieje, to wpływa to na całą społeczność – powiedział jeden z mieszkańców Arviat.

– Zginął jako bohater, chronił swoje dzieci – powiedział w rozmowie z CNN kuzyn Gibbsona.

Ostatni śmiertelny atak niedźwiedzia polarnego w tym rejonie nastąpił 18 lat temu, podała stacja CBC.

źródło:
Zobacz więcej