Politycy opozycji i niektórzy dziennikarze rozpowszechniają fake news nt. premiera Morawieckiego

Premier Mateusz Morawiecki (fot. PAP/EPA/MARC DOSSMANN / EUROPEAN PARLIAMENT HANDOUT HANDOUT)

Politycy opozycji i niektórzy bliscy im dziennikarze rozpowszechniają w sieci wpis uderzający w premiera Mateusza Morawieckiego, sugerując że jest jego autorstwa. Bez weryfikacji opublikował go m.in. dyrektor programowy Onetu Bartosz Węglarczyk, poseł Nowoczesnej i sekretarz tej partii Adam Szłapka, Marek Jakubiak z Kukiz'15, Darek Ćwiklak z Newsweeka i jego szef Tomasz Lis. Post pojawił się również na oficjalnych profilach Joanny Kluzik z Platformy Obywatelskiej oraz posłanki Joanny Scheuring-Wielgus.

„Doniesienia o umowie Morawiecki-Timmermans ws. zmian w Sądzie Najwyższym to fake news”

– Doniesienia dotyczące umowy pomiędzy premierem Mateuszem Morawieckim a wiceszefem KE Fransem Timmermansem ws. zmian w Sądzie Najwyższym, to fake...

zobacz więcej

Dziennikarstwo polega na docieraniu do źródeł i publikowaniu prawdziwych, zweryfikowanych informacji. Niektórzy dziennikarze zapomnieli jednak o tym i w Internecie opublikowali wpis nieznanego autorstwa, przypisując go premierowi Morawieckiemu, wykpiwając szefa polskiego rządu.

Zdjęcie przedstawia internetowy wpis ze strony pod nazwą „Premier Mateusz Morawiecki”, gdzie pod zdjęciem szefa rządu pojawia się podpis: „Panie Premierze wielki szacunek i słowa wdzięczności dla Pana”. Wpis rzekomo autorstwa Morawieckiego rozpowszechniają również posłowie opozycji.

Mimo uwag internautów, krytykujących publikowanie i promowanie treści wprowadzających ludzi w błąd, tzw. fake newsów, większość z wpisów nie została skasowana, a ich autorzy nie zamieścili przeprosin. Przeciwnie, niektórzy dziennikarze rozpowszechniający nieprawdziwe informacje nie widzą nic zdrożnego w swoim postępowaniu i obracają wszystko w żart albo udają że nic się nie stało.

„Po 4 godzinach wyznanie miłości premiera do siebie nadal wisi, to już naprawdę głupota” – napisał dyrektor Onetu Bartosz Węglarczyk. Gdy zwrócono mu uwagę, że nie jest to oficjalne konto, zaprzeczył swoim własnym słowom przekonując, że on premiera za to nie wini.

„No po prostu [dzban]” – komentuje jeden z internautów.

Kancelaria Premiera na swoim oficjalnym profilu zaprotestowała przeciwko rozpowszechnianiu fakenewsa:

źródło:
Zobacz więcej