RAPORT

Wojna na Ukrainie

„Jesteśmy konsekwentni, mimo presji”. Szef MON o stanowisku Polski ws. migracji

– Kiedy byłem ministrem MSWiA, mimo presji wywieranej na Polskę również przez Donalda Tuska, mimo tego, że rok temu w czerwcu wszczęto procedurę ukarania Polski, Czech i Węgier za to, że nie przyjmujemy muzułmańskich imigrantów, mimo tej presji nie ulegliśmy. Polskie stanowisko jest konsekwentne – w ten sposób szef MON Mariusz Błaszczak odpowiedział w programie „Minęła 8” na pytanie o porozumienie ws. odsyłania migrantów z Niemiec do krajów, gdzie złożyli pierwszy wniosek o azyl.

Dementi rzecznika MSZ. Polska nie podpisała porozumienia z Niemcami ws. migrantów

– Nie ma żadnych nowych porozumień dotyczących przyjmowania osób ubiegających się o azyl z krajów UE. Potwierdzamy to, podobnie jak Republika...

zobacz więcej

O „politycznym porozumieniu” w tej sprawie mówi kanclerz Niemiec. W niedzielnym wywiadzie w ZDF Angela Merkel potwierdziła, że ma „polityczną zgodę” w sprawie przyjmowania przez inne kraje europejskie migrantów. Polska, Węgry i Czechy już wcześniej zaprzeczyły, jakoby miały na to przystać.

– Polskie stanowisko jest konsekwentne – powiedział pytany o to minister Błaszczak. Dodał, że kiedy był ministrem MSWiA, rząd „nie uległ” w tej kwestii, „mimo presji wywieranej na Polskę również przez Donalda Tuska” i mimo tego, że rok temu „wszczęto procedurę ukarania Polski, Czech i Węgier za to, że nie przyjmują muzułmańskich imigrantów”.

– Moja sytuacja była o tyle skomplikowana, że próbowano także zabrać z Polski Frontex, największą agencję unijną (mającą koordynować współpracę między państwami członkowskimi w dziedzinie zarządzania granicami zewnętrznymi – red.). Mimo tego, że była ta presja, Frontex jest w Polsce – kontynuował minister.

– Z inicjatywy Grupy Wyszehradzkiej uszczelnialiśmy granice UE, to polscy strażnicy graniczni byli na granicy węgiersko-serbskiej, bułgarsko-tureckiej czy też – byli i wciąż są – na granicy macedońsko-greckiej. To państwa Grupy Wyszehradzkiej doprowadziły do tego, że kryzys migracyjny nie jest tak dotkliwy jak w 2015 roku – mówił gość TVP Info.

Rozmowy ostatniej szansy. Horst Seehofer daje kanclerz Merkel trzy dni

Horst Seehofer złożył dymisję z funkcji ministra spraw wewnętrznych Niemiec oraz z funkcji lidera tworzącej koalicję rządzącą CSU - podały...

zobacz więcej

Merkel: chodzi o porozumienia administracyjne

W niedzielnym wywiadzie w ZDF kanclerz Merkel potwierdziła, że ma „polityczną zgodę” w sprawie przyjmowania przez inne kraje europejskie migrantów. Polska, Węgry i Czechy już wcześniej zaprzeczyły, jakoby miały się na to zgodzić.

– Bardzo żałuję, jeśli doszło do jakiegoś nieporozumienia, będziemy kontynuować rozmowy. W każdym razie rozmawialiśmy o tym. Nie zawarliśmy żadnego porozumienia, lecz jedynie uzyskaliśmy polityczną zgodę – powiedziała Merkel w wywiadzie. Na uwagę dziennikarki, że Warszawa, Budapeszt i Praga mówią, że nie było porozumienia, kanclerz dodała, że chodzi o „porozumienia administracyjne” dotyczące migrantów zatrzymanych w Niemczech, którzy zostali wcześniej zarejestrowani w innym kraju Unii Europejskiej.

– Te osoby poddawane są normalnej procedurze, Niemcy sprawdzają, czy są właściwe w przypadku danej osoby ubiegającej się o azyl, a jeśli okaże się, że była ona wcześniej zarejestrowana gdzie indziej, to kierujemy do tego kraju wniosek o przyjęcie tej osoby. Tylko 15 proc. osób tej kategorii udaje się odesłać do właściwego kraju. – Musimy poprawić naszą skuteczność i musimy też szybciej (kooperować) z innymi krajami – powiedziała szefowa niemieckiego rządu w wywiadzie cytowanym przez Deutsche Welle.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej