RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Linia przesyłowa na Cypr. CBA zatrzymuje byłych członków zarządu Enei

CBA zatrzymało dwóch byłych członków zarządu energetycznego giganta Enei, którzy w 2011 r. podpisali niekorzystną umowę zakupu linii energetycznej łączącej Polskę z Białorusią. Kontrolowany przez skarb państwa koncern miał na tym stracić minimum 15 mln zł – ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”.

Wnioski o areszt dla dwóch zatrzymanych przez CBA ws. GetBack

Wnioski o trzymiesięczny areszt dla dwóch osób zatrzymanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w sprawie GetBack trafiły w środę późnym wieczorem...

zobacz więcej

Jak podaje gazeta, w sierpniu 2011 r. kontrolowany przez skarb państwa koncern energetyczny Enea kupił 61 proc. udziałów w spółce Annaconed Enterprises - transakcja ta miała wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Polski.

„Podmiot ten był właścicielem linii energetycznej łączącej Polskę z Białorusią (Wólka Dobrzyńska - Brześć). Kwota transakcji opiewała na 15,25 mln zł. Pieniądze trafiły do zarejestrowanej na Cyprze spółki Zelino Ltd. Jednak linią tą prąd nigdy nie popłynął, a sama transakcja od początku budziła wiele wątpliwości” – czytamy.

W artykule wskazano, że pod kontraktem widnieją podpisy dwóch ówczesnych członków zarządu przedsiębiorstwa – Maksymiliana G. i Krzysztofa Z. Zgodnie z ustaleniami „GPC” agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego na polecenie poznańskich śledczych zatrzymali G. i Z. Zatrzymani – czytamy – usłyszeli zarzuty działania na szkodę koncernu Enea i wielomilionowej straty w majątku przedsiębiorstwa.

Powoływali się na wpływy w wymiarze sprawiedliwości. CBA zatrzymało kolejną osobę

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało we wtorek rano na parkingu jednej z sieci restauracji fast food w Piasecznie kolejną osobę, która miała...

zobacz więcej

Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu uważa, że umowa kupna udziałów w Annaconed Enterprises była skrajnie niekorzystna dla koncernu Enea.

„Tylko w 2010 r. spółka zanotowała stratę blisko 3,5 mln zł. Na poważne ryzyko związane z transakcją wskazywał raport PBO Polish Business Offers. Z dokumentu wynikało, że Wólka Dobrzyńska-Brześć jest linią o mocy niewystarczającej do tranzytu energii elektrycznej w ilości większej niż 150 MW. Nie była też traktowana jako linia przesyłowa, ale dystrybucyjna. Jej zakup nie był więc konieczny do obrotu energią elektryczną pochodzącą z Białorusi” – podaje dziennik.

Jak dodano, według śledczych Maksymilian G. i Krzysztof Z. zataili ten fakt przed radą nadzorczą Enei.

W trakcie śledztwa prokuratura i CBA odkryły, że Enea nie mogła prowadzić żadnych inwestycji związanych z nabytą spółką. „Została ona wcześniej wydzierżawiona spółce Heat Engineering Technology Europe. Podmiot ten w 100 proc. należał do Zelino Ltd., czyli spółki, która była beneficjentem wątpliwej transakcji. Formalnie Enea za bezwartościowe udziały - jak twierdzi prokuratura - zapłaciła przelewem. 30 sierpnia 2011 r. na konto cypryjskiej spółki trafiło 15,25 mln zł” - podaje gazeta.

Z ustaleń „GPC” wynika również, że Maksymilian G. i Krzysztof Z. „robili interesy także po opuszczeniu zarządu koncernu Enea”. „Ich nazwiska pojawiają się w kontekście działalności handlującej paliwami spółki Rokka Trade. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

„Według tamtejszych śledczych spółka Maksymiliana G., w której przez kilka miesięcy doradzał Krzysztof Z., miała oszukać skarb państwa na przynajmniej 60 mln zł. Zarzuty w tej sprawie usłyszało ponad 40 osób, w tym G.” – czytamy.

źródło:

Zobacz więcej