Żona Stanisława Gawłowskiego usłyszała zarzut

Żona Stanisława Gawłowskiego usłyszała zarzut prania brudnych pieniędzy – poinformowała Prokuratura Krajowa. Renacie G. grozi nawet 10 lat więzienia. Chodzi o zakup apartamentu w Chorwacji - ustalił portal tvp.info.

Prokuratura: Poseł Gawłowski miał przyjąć 100 tys. zł łapówki i apartament w Chorwacji

Prokuratura chce przedstawić posłowi Stanisławowi Gawłowskiemu dwa nowe zarzuty: przyjęcia od Bogdana K. 100 tys. zł i wartego ponad 48 tys. euro...

zobacz więcej

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik wyjaśniła, że czynności z udziałem żony posła PO trwają.

Po południu Renata G. zjawiła się w szczecińskiej delegaturze Prokuratury Krajowej w towarzystwie m.in. adwokat Grażyny Psiuch. Nie chciała rozmawiać z dziennikarzami.

Stanisław Gawłowski od połowy kwietnia przebywa w areszcie. Prokuratorzy Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Szczecinie postawili mu pięć zarzutów. Trzy z nich to zarzuty korupcyjne, związane z tzw. aferą melioracyjną. Chodzi o nieprawidłowości przy realizacji co najmniej 105 inwestycji o wartości kilkuset milionów złotych, prowadzonych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.

Prokuratura Krajowa poinformowała, że Prokurator Generalny wystąpił do marszałka Sejmu z kolejnym wnioskiem o uchylenie immunitetu posłowi PO; mają mu zostać postawione zarzuty popełnienia kolejnych dwóch przestępstw – o charakterze korupcyjnym i prania brudnych pieniędzy.

Jak podano w komunikacie, Prokurator Generalny wystąpił do marszałka Sejmu o zgodę na zastosowanie wobec posła PO środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania również w zakresie tych dwóch przestępstw. Według prokuratury poseł miał przyjąć jako łapówkę apartament w Chorwacji.

Gawłowski wielokrotnie podkreślał, że jest niewinny, a śledztwo prokuratury uważa za motywowane politycznie. Wskazywał też, że zarzuty prokuratury zostały sformułowane na podstawie „pomówień” ludzi związanych z Prawem i Sprawiedliwością.

Gawłowski: Nie miałem wiedzy, że w mieszkaniu świadczono usługi wątpliwe moralnie

– Kategorycznie stwierdzam, że nie miałem żadnej wiedzy, aby w wynajmowanym mieszkaniu świadczone były przez najemcę usługi wątpliwe moralnie –...

zobacz więcej

Żona prominentnego polityka PO nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień.

„Renata L.-G. podejrzana jest o tzw. pranie brudnych pieniędzy w porozumieniu z innymi osobami, w wyniku czego określona osoba osiągnęła znaczną korzyść majątkową (art. 299 par. 1, 5 i 6 kodeksu karnego). Przestępstwo to zagrożone jest karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności” – poinformowała w komunikacie Prokuratura Krajowa.

Zarzuty przedstawione Renacie Listowskiej-Gawłowskiej są związane ze sprawą apartamentu w Chorwacji. Jak podała prokuratura, śledczy ustalili, że żona posła PO „wspólnie z innymi ustalonymi osobami” miała udaremniać lub znaczne utrudniać stwierdzenie przestępczego pochodzenia nieruchomości położonej w Chorwacji, „przyjętej od Bogdana K. przez jej męża podejrzanego Stanisława G.”

Według prokuratury miała ona wraz z innymi osobami zorganizować fikcyjną umowę sprzedaży tej nieruchomości.

„Podejmowanie tych czynności przez podejrzaną miało na celu udaremnienie lub znaczne utrudnienie stwierdzenia przestępczego pochodzenia tej nieruchomości, jej zajęcie albo orzeczenie jej przepadku” – podano w komunikacie PK.

Dlaczego Gawłowski nadal piastuje wysokie stanowiska w PO? Libicki: Skomplikowana sprawa

– Jestem jedną z osób, które udzieliły min. Gawłowskiemu poręczenia, i podtrzymuję to, co zostało w tym piśmie zawarte. Jak rozumiem, sąd ma inną...

zobacz więcej

Poinformowano, że zarzuty ogłoszone żonie posła PO zostały oparte o „obszerny materiał dowodowy”, który zgromadzony został „także po ogłoszeniu zarzutów i tymczasowym aresztowaniu podejrzanego posła Stanisława G.”

Materiał ten to m.in. wyjaśnienia trzech podejrzanych, dokumentacja finansowa, w tym dokumentacja uzyskana od Głównego Inspektora Informacji Finansowej, a także przeprowadzona analiza dokumentacji bankowej.

Prokuratura Krajowa podała, że „przesłuchana w charakterze podejrzanej Renata Listowska-Gawłowska nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień”.

Prokurator zastosował wobec oskarżonej środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 100 tys. zł, dozoru policji, zakazu kontaktowania się z innymi współpodejrzanymi w sprawie, a także zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu – podano w komunikacie.

Renata Listowska-Gawłowska po wyjściu z prokuratury nie chciała rozmawiać z dziennikarzami. Jej pełnomocniczka, adwokat Grażyna Psiuch, poinformowała, że jej klientka prosi o podawanie w relacjach jej pełnego imienia i nazwiska.

Giertych złożył zażalenie na decyzję ws. aresztu Gawłowskiego

Mec. Roman Giertych przesłał we wtorek do Sądu Okręgowego w Szczecinie zażalenie na niedzielną decyzję szczecińskiego Sądu Rejonowego o...

zobacz więcej

Poseł Stanisław Gawłowski przebywa w areszcie od 15 kwietnia. Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departament ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie przedstawił mu pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym.

Chodzi o okres, gdy Gawłowski pełnił funkcję wiceministra środowiska w rządzie PO-PSL. Miał wówczas przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tys. zł w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tys. zł. Zarzuty, dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tys. zł, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej.

Gawłowski wielokrotnie podkreślał, że jest niewinny, a śledztwo prokuratury uważa za motywowane politycznie. Wskazywał też, że zarzuty prokuratury zostały sformułowane na podstawie „pomówień” ludzi związanych z Prawem i Sprawiedliwością.

Prokuratura Krajowa poinformowała, że Prokurator Generalny wystąpił do marszałka Sejmu z kolejnym wnioskiem o uchylenie immunitetu posłowi PO Stanisławowi Gawłowskiemu.

Mają mu zostać postawione zarzuty popełnienia kolejnych dwóch przestępstw – o charakterze korupcyjnym i prania brudnych pieniędzy. Zarzuty te związane są z apartamentem w Chorwacji, który według prokuratury Gawłowski miał przyjąć jako łapówkę.

Jak podano w komunikacie, Prokurator Generalny wystąpił do marszałka Sejmu także na zastosowanie wobec posła środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania również w zakresie tych dwóch przestępstw.

źródło:

Zobacz więcej