Raport

Epidemia koronawirusa

19-letni talent. Pierwsza Polka kończy szkołę tańca w Paryżu

Emilia Sambor (fot. instagram/sudecki30)

Emilia Sambor jest tancerką baletową, ma 19 lat oraz kilka bardzo ważnych sukcesów na koncie. W 2012 roku wygrała Europejski Półfinał Międzynarodowego Baletowego Konkursu Stypendialnego Youth America Grand Prix. Dzięki finałowi w Nowym Jorku znalazła się w TOP 12. W 2013 roku otrzymała wiele propozycji z całego świata. 14-latka wybrała szkołę Opery Paryskiej.

„Taniec polega na trwaniu w chwili”. Dziś Międzynarodowy Dzień Tańca

29 kwietnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Tańca. Tego dnia przypada rocznica urodzin Jean-Georges'a Noverre'a – tancerza, nauczyciela i...

zobacz więcej

Szkoła Opery Paryskiej to najstarsza szkoła tańca klasycznego. O możliwość znalezienia się w tym elitarnym gronie walczyło 1600 osób. O poziomie selekcji świadczy fakt, że do egzaminów dopuszczono zaledwie 250 osób. Ostatecznie do placówki zostało przyjętych zaledwie siedmiu kandydatów – w tym Polka. Dziś – tylko ona została na placu boju.

Droga do sukcesu

Spełnianie marzeń Emilia zaczęła już we wczesnym dzieciństwie. Jako 5-latka zadziwiała widzów występami na scenie Filharmonii Częstochowskiej. Zaledwie rok później rodzice postanowili, że ich córka będzie rozwijać się wszechstronnie. Zapisali ją do szkoły muzycznej w Radomsku. Tam uczyła się gry na pianinie. Prawdziwą pasją życiową przyszłej gwiazdy okazał się jednak balet. Mając 6 lat wyjechała na tournée do Belgii. Po powrocie znalazła się w szkole baletowej w Łodzi. To w mieście włókniarzy zaczęła odnosić prawdziwe sukcesy. Po latach popisów baletowych wystąpiła w Ogólnopolskich Spotkaniach Konkursowych Młodych Tancerzy. Jak się później okazało – udział w tych konkursach otworzył przed młodą tancerką drzwi do europejskiej kariery.

Międzynarodowy Balet. Finałowa Gala konkursu w Operze Śląskiej

zobacz więcej

Pierwsza Polka we francuskiej elicie

Pierwsze trudności pojawiły się na samym początku. Emilia musiała nauczyć się języka francuskiego, co potrwało kilka miesięcy. Zanim stała się pełnoprawną uczennicą szkoły baletowej, była na rocznym stażu – można powiedzieć na okresie próbnym. Wspomina, jak trudno było utrzymać się w elitarnym gronie baletowym. – W szkole baletowej jest jak w wojsku, takim pięknym wojsku. Wszystko jest takie piękne, jak się ogląda efekt, ale za sceną widać, jaki ciężki panuje tu rygor. Nad wszystkim musimy pracować, bo na scenie musi być perfekcyjnie, każdy ruch, spojrzenie, uśmiech..., a do tego potrzebna jest dyscyplina – tłumaczy Emilia Sambor.

Chociaż utrzymać się jest trudno, Emila zdaje sobie sprawę, że jej pasją życiową jest taniec, i wie, że tylko w L’Ecole de Danse może się w pełni realizować. – Opera Paryska to jest miejsce dla mnie, odpowiadają mi technika, której się tam uczymy, ludzie, miejsce, które ma swoją duszę – stwierdza.

Francuska szkoła baletowa uważana jest za najstarszą placówkę tańca klasycznego. Jej początki związane są z działalnością włoskich nauczycieli tańca. l’Ecole de Danse de L’Opera National de Paris powstała za panowania Ludwika XVI, kiedy balet wystawiany był znacznie częściej niż dziś. W dodatku – wówczas obecny był przepych. Na deskach Opery Paryskiej balet szybko zyskiwał na popularności, tam też pojawiły się pierwsze primabaleriny. Ze wszystkich akademickich szkół tańca klasycznego szkoła francuska zachowała najczystszy styl, najbardziej zbliżony do pierwowzorów. Szkoła troszczy się o wdzięk i elegancję wykonania.

źródło:
Zobacz więcej