„Jaśminowy ogień” zgasł. CBŚP rozbiło gang handlujący dopalaczami

To był w zasadzie sprawnie działający koncern. Czterech liderów grupy handlującej dopalaczami zasiadło w zarządach blisko 50 spółek, kontrolujących 80 sklepów z nielegalnymi substancjami odurzającymi w całej Polsce. Gangsterzy urządzali nawet sprzedawcom specjalne szkolenie, jak mają sprzedawać towar i jak się zachowywać podczas kontroli policji czy służb sanitarnych.

Masowe zatrucie dopalaczami. 12 osób trafiło do szpitali

12 osób z województwa zachodniopomorskiego trafiło do szpitali po zażyciu dopalaczy. Wśród nich są nastolatkowie. Policja zatrzymała już mężczyznę...

zobacz więcej

Od blisko trzech lat śledczy z Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej oraz rzeszowskiego CBŚP rozpracowują ogólnopolski gang handlujący dopalaczami.

Grupa sprzedawała wszystkie tego rodzaju używki popularne na czarnym rynku. W ich ofercie znajdował się towar o nazwach: „Rozpałka do pieca koloru srebrnego”, „Dodatek do piasku koloru srebrnego”, „Figowy dym”, „Odświeżacz do toalet o zapachu figowym”, „Rzymskie medaliony Jupiter”, „Ekstrakt rdzawy ogień”, „Clinax”, „Czereśniowy powiew”, „Niebieski kryształ”, „Zielony ogień”, „Turkusowy brud”, „Malinowy powiew”, „Jaśminowy ogień”. Pod tymi dziwnymi nazwami kryły się takie substancje psychoaktywne jak: 3,4-DMMC, UR-144, Pentedron, 3-MMC, NM2201, 3-EEC, MBMD, 4-Mec, AB Chminaca oraz 4-CMC.

Pora na sprzedawców

W ostatnich dniach funkcjonariusze zatrzymali 17 osób i przeszukali kilkadziesiąt mieszkań oraz pomieszczeń, wykorzystywanych przez członków gangu. Wszyscy podejrzani byli zatrudnieni w sklepach z dopalaczami na terenie woj. śląskiego.

Zatrzymani usłyszeli w prokuraturze zarzuty sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób poprzez sprzedaż szkodliwych dla zdrowia substancji. Zarzuty usłyszała również jeszcze jedna osoba, która stawiła się na wezwanie prokuratora.

Podczas śledztwa zarzuty związane z handlem zabójczymi dopalaczami usłyszało już ponad 70 podejrzanych. Śledczy zabezpieczyli majątki gangsterów warte ponad 8 mln zł.

Dopalacze znów w natarciu. Jedna osoba nie żyje, dwie w śpiączce, kilkanaście w szpitalu

zobacz więcej

Lipny towar

Gang działał jak sprawny koncern. Czterech liderów bandy zasiadło w zarządach blisko 50 spółek, kontrolujących 80 sklepów z dopalaczami w całej Polsce. Grupa miała także swój sklep w internecie oferujący np. odczynniki chemiczne czy sprzęt do czyszczenia komputerów.

Przestępcy urządzali nawet swoim sprzedawcom specjalne szkolenia, jak mają sprzedawać towar i jak się zachowywać podczas kontroli policji czy sanepidu.

Pierwszy raz śledczy uderzyli w gang w listopadzie 2015 roku. W toku śledztwa policjanci wspólnie z pracownikami Państwowych Powiatowych Inspekcji Sanitarnych zabezpieczyli ponad 154 tys. opakowań substancji chemicznych. Zdaniem specjalistów szczególnie niebezpieczne były dopalacze zawierające takie substancje jak 4-CMC, 4-Mec i UR-144. Mogą one powodować m.in. zaburzenie rytmu serca, zmiany ciśnienia krwi skutkujące utratą przytomności z zatrzymaniem krążenia, podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi, halucynacje, ataki paniki, pobudzenie ruchowe.



źródło:
Zobacz więcej