Zamknięto kopalnię kryptowalut. Podejrzany kradł prąd

W ostatnim czasie rząd chiński zaostrzył przepisy dotyczące bitcoina oraz innych kryptowalut (fot. Shutterstock/banu sevim)

Chińska policja skonfiskowała w prowincji Anhui we wschodnich Chinach ponad 200 komputerów używanych do pozyskiwania kryptowalut; na trop wpadła, bo jedna z osób oszukiwała operatora sieci energetycznej, aby nie płacić rachunków za prąd.

Zabójcy, dilerzy narkotyków, gwałciciele. Takim Niemcy udzielają azylu

Wśród osób, które ubiegają się o azyl w Niemczech, często znajdują się ludzie, którzy popełniali przestępstwa kryminalne w krajach, z których...

zobacz więcej

Policjanci, którzy przybyli na miejsce, stwierdzili, że licznik energii elektrycznej uległ zwarciu, „co było prawdopodobnie próbą ominięcia płacenia rachunku za prąd”.

Według Agencji Reutera podejrzany o nazwisku Ma przez ponad miesiąc miał ukraść 150 tys. kilowatogodzin prądu.

6 tys. juanów za dzień

Ma powiedział policji, że kupił komputery w kwietniu, aby zarabiać pieniądze na kopaniu kryptowalut, ale doznał szoku, kiedy dowiedział się, że dzienny rachunek za prąd wynosi ponad 6 tys. juanów (ok. 3415 PLN). W wyniku swojej działalności nie osiągnął żadnego zysku.

W kwietniu w miejscowości Tiencin na wschodzie Chin policja w podobnej sprawie zarekwirowała 600 komputerów.

Jak zauważa Reuters, Chiny jeszcze do niedawna były krajem, w którym działała większość firm zajmujących się pozyskiwaniem kryptowalut. W ostatnim czasie rząd chiński zaostrzył jednak przepisy dotyczące bitcoina oraz innych kryptowalut, aby ograniczyć ryzyko finansowe.

źródło:

Zobacz więcej