Zgłosił kradzież samochodu podczas zakupów w niedzielę wolną od handlu

Mężczyzna podejrzany jest o składanie fałszywych zeznań i powiadomienie o niepopełnionym przestępstwie (fot. arch.PAP/Leszek Szymański)

Mężczyzna miał problem ze sprzedażą samochodu, więc postanowił się go pozbyć w nielegalny sposób. Zgłosił jego „kradzież” podczas zakupów w jednej z galerii handlowych. Zapomniał jednak, że była to niedziela wolna od handlu. Za te czyny 49-latkowi grozi teraz do osiem lat pozbawienia wolności.

Burze nad Polską. Tysiące odbiorców bez prądu, pozrywane dachy

W związku z burzami, które przeszły nad Polską, strażacy do północy interweniowali niemal 4,4 tys. razy – podał rzecznik Państwowej Straży Pożarnej...

zobacz więcej

Pomysł o zgłoszeniu rzekomej kradzieży czarnego bmw z serii 3 narodził się, kiedy wszystkie próby sprzedania samochodu zakończyły się fiaskiem. Wtedy Jarosław Ś. skontaktował się z osobą, która miała sprawić, że pojazd „zniknie”, a on pozbędzie się problemu.

49-latek przyjechał do Warszawy i zgłosił policji kradzież auta. Pytany o okoliczności zdarzenia, stwierdził, że przyjechał do stolicy na zakupy, a auto pozostawił na parkingu podziemnym jednego z centrów handlowych. Po kilku godzinach pojazdu już nie było.

Problem w tym że niedziela, gdy mężczyzna przyjechał do Warszawy była dniem wolnym od handlu, a galeria handlowa była nieczynna.

Funkcjonariusze od początku bardzo sceptycznie podeszli do tego, co zeznał mężczyzna, gdyż to, co mówił nie było spójne. Kolejne wyjaśnienia i opis tego, co się stało wzbudziło wiele podejrzeń co do prawdomówności Jarosława Ś. 49-latek w świetle przedstawionych mu dowodów winy przyznał się do tego, że kłamał w sprawie kradzieży swojego bmw.

Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Za to, co zrobił grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.

źródło:
Zobacz więcej