Nowy minister: Potrzebna długofalowa strategia rolnictwa

Jan Krzysztof Ardanowski był m.in. doradcą prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego (fot. arch.PAP/Tytus Żmijewski)

Rolnictwu potrzebna jest długofalowa, rozsądna polityka, która nie będzie przedmiotem zawirowań – stwierdził na antenie TV Republika nowy minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Ardanowski za Jurgiela. Prezydent powołał nowego ministra rolnictwa

Prezydent Andrzej Duda powołał Jana Krzysztofa Ardanowskinowego na szefa resortu rolnictwa i rozwoju wsi. To poseł Prawa i Sprawiedliwości,...

zobacz więcej

„Myślę nie tylko o bieżącym zarządzaniu kryzysami, ale przede wszystkim o tym, jak będzie wyglądało polskie rolnictwo za pięć czy dziesięć lat” – mówił minister.

Podkreślił, że ten sektor nie jest „balastem ani kulą u nogi”, ale szansą rozwoju dla polskiej gospodarki. Zaznaczył też, że dzięki rolnictwu Polska ma zapewnione bezpieczeństwo żywnościowe.

Jego zdaniem Polska powinna być „tygrysem Europy”, zwłaszcza jeżeli chodzi o produkcję żywności ekologicznej, tradycyjnej i regionalnej.

„Chcę mocno rozwinąć w Polsce rolnictwo ekologiczne” – podkreślił.

Zauważył że np. w Austrii, gdzie, podobnie jak w Polsce, funkcjonuje dużo drobnych gospodarstw, ok. 25 proc. powierzchni przeznaczone jest pod uprawy ekologiczne. Tymczasem w Polsce, jak zauważył, rolnictwo ekologiczne zajmuje jedynie 3 proc. powierzchni.

Minister krytycznie ocenił system dopłat do pseudoekologicznych gospodarstw, które niczego nie produkują. „To trzeba zmienić” – powiedział.

Minister poinformował, że chce zwiększyć możliwość sprzedaży żywności wytwarzanej przez rolników bezpośrednio do konsumentów. Chodzi o to, by rolnicy mogli sprzedawać swoje produkty nie tylko do tzw. końcowego konsumenta, ale też do restauracji, jadłodajni, miejscowych sklepów, agroturystyki. Powiedział, że w resorcie trwają prace, które mają udrożnić „kanały sprzedaży bezpośrednio przez rolników”.

Stwierdził, że jak jest wielu pośredników i każdy narzuca marżę, to rolnikowi zostaje „tyle, co kot napłakał”.

źródło:

Zobacz więcej