Premierzy V4 nie pojadą do Brukseli. „Nie należymy do klubu przyjaciół relokacji uchodźców”

– Nie należymy do klubu przyjaciół relokacji uchodźców i nie zamierzamy w tym procesie brać udziału - mówił w czwartek w Budapeszcie premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej z kanclerzem Austrii. Z kolei premier Wiktor Orban zapowiedział, że premierzy państw V4 nie przyjadą na niedzielny szczyt UE w Brukseli poświęcony migracji.

Włosi nie wpuszczą kolejnego statku z imigrantami

Szef włoskiego MSW Matteo Salvini ogłosił w czwartek, że Włochy nie wpuszczą do portu statku organizacji pozarządowej Lifeline, który w minionych...

zobacz więcej

Morawiecki ocenił, że w trakcie przewodnictwa węgierskiego w V4 wszystkie cztery państwa prezentowały spójność stanowisk w kluczowych obszarach związanych z polityką europejską.

– Bardzo wyraźnie dzisiaj doświadczyliśmy tego, że w jedności jest siła i my chcemy być zjednoczeni i bardzo się cieszę, że do tego zjednoczenia dołączył Sebastian (Kurz, kanclerz Austrii) i że w obszarze związanym z uchodźcami, relokacją uchodźców mówiliśmy absolutnie jednym głosem – powiedział Morawiecki.

– Po bardzo uważnej analizie dokumentu, który przysłany został przez Komisję Europejską w kontekście niedzielnego spotkania zwołanego ad hoc, doszliśmy do przekonania wspólnie, że jest to coś w rodzaju odgrzewanych procedur, propozycji z przeszłości, które nie są dla nas zrozumiałe, w ogromnej większości nie są do zaakceptowania. I również podkreślamy to, że właściwym forum do dyskusji jest pełne forum Rady Europejskiej, które się z resztą odbywa kilka dni później. Dlatego właśnie mówiąc umownie do tego klubu przyjaciół relokacji uchodźców my nie należymy i nie zamierzymy w tym procesie brać udziału - dodał szef polskiego rządu.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zwołał na niedzielę nieformalne spotkanie szefów państw i rządów „zainteresowanych znalezieniem rozwiązań europejskich” dotyczących migracji.

„Nie powinniśmy łożyć więcej środków na zwiększenie biurokracji w Brukseli”

– Powinniśmy być oszczędni, nie powinniśmy łożyć więcej środków na zwiększenie biurokracji w Brukseli. My mamy już dość różnego rodzaju obciążeń związanych z administracją poszczególnych tematów. Tutaj jest pole do oszczędności związane z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE – zaznaczył Morawiecki.

Zdaniem szefa rządu, UE musi szukać oszczędności na procesach biurokratycznych tak, aby zapewnić wsparcie dla polityki spójności i wspólnej polityki rolnej. Podkreślił też, że kraje V4 są lokomotywą gospodarczą i są bardzo dobrymi wykonawcami polityk europejskich. – Deficyt budżetowy, dług publicznych jest pod kontrolą w porównaniu do niektórych innych krajów - dodał polski premier.

„Polska podkreśla jak dużo robi na flance wschodniej”

– Polska podkreśla naszą rolę - o czym mówiłem też pani kanclerz (Niemiec Angeli) Merkel, która się z dużym uznaniem do tego odniosła - jak dużo robimy na flance wschodniej. Podkreśliłem, że znajduje się u nas 25 tys. Czeczenów, znajdują się uchodźcy z Azji Środkowej – z Uzbekistanu, z Turkmenistanu, z innych krajów Azji Środkowej i oczywiście uchodźcy, którzy mają u nas schronienie z Ukrainy wschodniej bez dachu nas głową, w związku z wojną, inwazja rosyjską na Ukrainę – mówił polski premier.

Jak ocenił, to są takie tematy, które pokazują na „pewne różnice między południową Europą a wschodnią Europą”. – My podkreślamy nasza rolę we wschodniej Europie i cieszę się, że jest to też bardzo dobrze rozumiane przez naszych przyjaciół z Grupy Wyszehradzkiej – powiedział Morawiecki.

– W ramach wieloletnich ram finansowych, w ramach polityki związanej z uchodźcami i polityki w obszarze jednolitego rynku nie chcemy protekcjonizmu we wszystkich tych obszarach. Podkreślamy spójność naszego podejścia, spójność naszego stanowiska - dodał szef rządu.

Orban: premierzy V4 nie przyjadą na niedzielny szczyt UE w sprawie migracji do Brukseli

– Organizacja polityczna migracji nie jest w rękach samego Donalda Tuska - powiedział Orban po spotkaniu V4 z kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem. Zaznaczył, że szef Rady Europejskiej będzie w piątek gościł na Węgrzech.

– Nie możemy się spieszyć w tym względzie, dlatego właśnie uważamy, że to nie Komisja Europejska powinna organizować szczyty szefów rządów. To jest w gestii Rady Europejskiej - ocenił premier Węgier.

– Chcielibyśmy podkreślić, że premierzy Grupy Wyszehradzkiej nie będą uczestniczyć w niedzielnym spotkaniu, dlatego, że nie byłoby to właściwe – powiedział Orban dziennikarzom. W jego ocenie w kontekście zasad obowiązujących w UE „nie wiadomo czym to spotkanie właściwie jest”.

– Dlatego – cokolwiek się wydarzy – nie będziemy uczestniczyć w niedzielnym spotkaniu – stwierdził Orban.

źródło:

Zobacz więcej