Żona posła Gawłowskiego wezwana do prokuratury. „Może usłyszeć zarzuty”

Renata Listowska-Gawłowska poinformowała, że została wezwana do prokuratury jako podejrzana. – Może usłyszeć zarzuty – powiedział pełnomocnik parlamentarzysty Platformy Obywatelskiej Roman Giertych.

„Alarm”: Miliony dzięki znajomości z Gawłowskim

zobacz więcej

Jak podał Onet, Renata Listowska-Gawłowska została wezwana do prokuratury w charakterze podejrzanego.

Według portalu śledczy zamierzają postawić żonie aresztowanego posła zarzuty.

– Prokuratura kolejnymi zarzutami wobec rodziny pana posła Stanisława Gawłowskiego próbuje ukryć fakt, że śledztwo w jego sprawie się totalnie sypie – powiedział Roman Giertych.

– Do tego stopnia, że główna prokurator prowadząca sprawę odeszła z tego śledztwa, że wszystkie dowody, które są przeprowadzane, wskazują na to, że nie popełnił on najmniejszego czynu zabronionego, a wszelkiego rodzaju dowody przeprowadzone wskazują wręcz, że bardzo dobrze dbał o majątek państwowy – wyliczył Giertych.

– Próbuje się wymyślić kolejne rzeczy, które nie mają najmniejszego potwierdzenia w rzeczywistości po to, żeby zamącić obraz tego sypiącego się śledztwa – podkreślił.

Renata Gawłowska otwiera duszę [OPINIA]

W przyrodzie nic nie ginie. Oto jeszcze jeden dowód. W wyniku sprzysiężenia się interesów ojca Tadeusza Rydzyka i Jarosława Kaczyńskiego, zniknął z...

zobacz więcej

Pytany, czy żona Gawłowskiego może usłyszeć zarzuty, Giertych odpowiedział, że może tak być.

Informację portalu potwierdziła sama Listowska-Gawłowska; mówi, że została wezwana jako podejrzana na najbliższy poniedziałek. W wezwaniu dla żony polityka prokurator wymienił artykuł 299 kodeksu karnego; chodzi o pranie brudnych pieniędzy – pisze portal.

Prok. Katarzyna Pokorska zrezygnowała z prowadzenia śledztwa, w którym podejrzanym jest Gawłowski, ze względu na sytuację rodzinną; nie mogła pozwolić sobie na codzienne dojazdy do Szczecina, gdzie została delegowana do pracy przy tej sprawie – wynika z informacji Prokuratury Krajowej podanej na początku tygodnia.

Gawłowski od połowy kwietnia przebywa w areszcie w związku z pięcioma zarzutami, które postawiła mu szczecińska delegatura Prokuratury Krajowej. Trzy z nich dotyczą korupcji, związane są z tzw. aferą melioracyjną. Chodzi o nieprawidłowości przy realizacji co najmniej 105 inwestycji o wartości kilkuset milionów złotych, prowadzonych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.

źródło:

Zobacz więcej