Kolejne kraje popierają Polskę ws. Nord Stream 2

Już 19 państw UE ma wątpliwości co do budowy gazociagu Nord Stream 2 (fot. arch. PAP/EPA/Stefan Sauer)

Powiększyła się grupa krajów Unii Europejskiej, która popiera Polskę w kwestii Nord Stream 2. Kraje te opowiadają się za dalszymi pracami nad przepisami, które mają utrudnić powstanie Nord Stream 2 – wynika z nieoficjalnych informacji Polskiego Radia po spotkaniu ambasadorów państw członkowskich.

Poroszenko: Tworzymy w UE grupę przeciw Nord Stream 2

Władze w Kijowie tworzą w UE grupę na rzecz powstrzymania budowy gazociągu Nord Stream 2, z pomocą którego Rosja chce dostarczać gaz do Niemiec,...

zobacz więcej

Chodzi o zmianę zapisów w dyrektywie gazowej, które zagwarantują, że wszystkie gazociągi, także te importowe i ich części morskie na terytorium Wspólnoty, będą objęte unijnym pakietem energetycznym. Teraz już 19 krajów uważa, że dyskusje techniczne, na poziomie ekspertów, już się wyczerpały i należy pójść dalej z pracami i przenieść je na poziom polityczny.

Do grupy 10 krajów dołączyło kolejnych dziewięć, które twierdzą, że prace ze szczebla technicznego należy przenieść na poziom polityczny.

Pod wpływem presji ze strony Polski Bułgaria, której przewodnictwo kończy się w tym półroczu, zorganizowała pierwszą dyskusję z udziałem ambasadorów z państw członkowskich.

Polska twierdzi, że należy przejść teraz do negocjacji z Parlamentem Europejskim, do czego niezbędne będzie porozumienie i uzyskanie jednolitego stanowiska krajów członkowskich.

Od wyniku tych rokowań zależy ostateczny kształt przepisów. Czas odgrywa tu istotną rolę. Jeśli rygorystyczne unijne przepisy miałyby objąć Nord Stream 2, muszą wejść w życie przed ukończeniem budowy drugiej magistrali Gazociągu Północnego, a ta jest planowana na koniec przyszłego roku.

Wiele teraz będzie zależało od Austrii, która od 1 lipca przejmuje przewodnictwo w Unii Europejskiej.

Dyplomaci, z którymi rozmawiało Polskie Radio, uważają, że Wiedeń nie może się już cofnąć, skoro polityczne dyskusje już się rozpoczęły i zbyt duża jest presja unijnych krajów.

Austria w przeszłości nie była zwolenniczką szybkich prac nad dyrektywą, zapewne z powodu zaangażowania firmy OMV w budowę Nord Stream 2.

Dziś jednak – jak powiedzieli Polskiemu Radiu unijni dyplomaci – Austria prezentowała bardziej wyważone stanowisko z powodu zbliżającego się przewodnictwa, podczas którego powinna zachować bezstronność. Natomiast zdecydowany sprzeciw wobec dalszych prac nad nowelizacją dyrektywy gazowej wyraziły Niemcy, Holandia i Belgia.

źródło:
Zobacz więcej