Polskie władze oczekują na Georgette Mosbacher. Szef MSZ: To bardzo zasłużona osoba

Georgette Mosbacher (fot. REUTERS/Rick Wilking)

Szef polskiej dyplomacji wyjaśniał niedawne słowa, nominowanej na ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce, Georgette Mosbacher. – Chodziło o kontekst wypowiedzi, skrót myślowy – mówił min. Jacek Czaputowicz w rozmowie z radiową Trójką. Dodał, że polskie władze oczekują na Mosbacher w Warszawie.

Szczerski: Prezydent przyjmie listy uwierzytelniające od Mosbacher

Jeśli Georgette Mosbacher zostanie wysłana do Polski, prezydent Andrzej Duda przyjmie od niej listy uwierzytelniające mimo jej niepotrzebnych i...

zobacz więcej

W rozmowie z radiową Trójką szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz odniósł się do przesłuchania w amerykańskim Senacie Georgette Mosbacher, nominowanej przez prezydenta Donalda Trumpa na ambasadora Stanów Zjednoczonych w Warszawie.

Mosbacher powiedziała wówczas, że nowa ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej wywołała wzrost antysemityzmu w Europie Wschodniej. Zasugerowała, że polski rząd powinien przyjąć „sprawiedliwą część” uchodźców. Powiedziała też, że będzie wyrażać zaniepokojenie „zagrożeniem instytucji demokratycznych w Polsce”.

Minister zapewnił, że niejasności dotyczące jej wypowiedzi zostały wyjaśnione przez administrację amerykańską. Rozmowy w Departamencie Stanu prowadził wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki.

– Chodziło o kontekst wypowiedzi, skrót myślowy – wyjaśniał szef MSZ. Dodał, że Georgette Mosbacher jest „bardzo zasłużoną osobą” i jest przez polskie władze oczekiwana w Warszawie. Zauważył przy tym, że wybór ambasadora jest suwerenną decyzją władz poszczególnych krajów.

Jacek Czaputowicz zauważył, że stosunki Warszawy z Waszyngtonem są dobre. Poinformował też, że trwają nieformalne ustalenia dotyczące wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych.

Szef dyplomacji podkreślił, że ze strony amerykańskiej nie pojawiają się żadne zastrzeżenia, które uniemożliwiałyby tę wizytę. Wyraził nadzieję, że dojdzie do niej po wakacjach, bo jest ona „potrzebna”.

źródło:
Zobacz więcej